w

Czy słabych graczy LoLa należy krytykować, by zaczęli grać lepiej?

Gracze poruszyli temat krytyki słabszych sojuszników podczas gry. Czy ich zdaniem takie sytuacje mogą być korzystne?


Pouczanie i krytyka innych graczy – coś, co może dać korzyści czy może to, co przyczyna późniejszego tiltowania się całej drużyny?

Czy pouczanie i krytyka współgraczy może cokolwiek naprawić?

Na Reddicie pojawił się ciekawy temat, który od zawsze wywołuje ogromną ilość dyskusji (lub kłótni). Padło stwierdzenie, że słabych graczy należy krytykować, bo inaczej nigdy niczego się nie nauczą.

Wydawać by się mogło, że autor będzie bronił ludzi krytykujących w mocny sposób, wręcz bluzgających i wyzywających. Jak dalej pisał – jest zupełnie inaczej.

Zaprzestanie wyzywania sprawi, że ludzie niczego się nie nauczą?
W rzeczywistości ostra krytyka tylko pogarsza sytuację!

Ja wiem, że to frustrujące, jak twój Blitz po raz kolejny nie trafia grabem, a jungler wywala się już drugi raz od mobów. Ale pomyśl, to że powiesz im, że są beznadziejni nic nie pomoże. Raczej zaczną grać jeszcze gorzej.

Zamiast tego spróbujcie w ogóle nic nie mówić. Tak samo udzielanie rad, wskazówek itp. nic nie pomoże w 90% przypadków, ale może nawet tiltować ludzi. Gracze każdej rangi wiedzą, że nietrafiona umiejętność, słaba farma czy dawanie się głupio wyłapywać wrogom to zła rzecz. A nawet jeśli czegoś nie wiedzą, to pouczanie ich w grze za wiele nie da.

PS: Dotyczy to zwłaszcza gier rankingowych. Przestańcie spamować radami i tiltować tym swoich sojuszników. Może jak nie będziecie tego robić, to ludzie skupią się na grze.

I nie mówię, że macie zwalać winę na siebie. Moi junglerzy nie raz mnie wyzywają, nie przeszkadza mi to. Niepokoi mnie fakt, że gdy ktoś z mojej drużyny gra słabo i zostanie mocno skrytykowany, to gra jeszcze gorzej i nie umie już się skupić i wziąć w garść. Przestaje być produktywny i to utrudnia grę.

ZOBACZ –  Eclipse Diana i Coven Leblanc skinami do LoLa, jakie mogłyby zostać wprowadzone

Ludzie zaczęli masowo popierać autora, dodając sporo od siebie:

Osoby które wyzywają i “pouczają” w agresywny sposób, zwyczajnie nie potrafią poradzić sobie z wewnętrzną agresją. Próbują usprawiedliwiać swoje zachowanie tym, że niby kogoś chcą czegoś nauczyć. To takie słabe.

Jestem pewien, że jedyna osoba, która czuje się lepiej po takim wyzywaniu, to wyzywający. Oni robią to tylko po to, by poniżyć inne osoby, pokazać, jak to one mało wiedzą i potem podbić własne ego i poczuć się przez to lepiej.

Jeden z komentujących porównał te sytuacje do realnego życia:

Kierowcy nie krzyczą na innych kierowców, aby tamci jechali lepiej. Robią to, aby wyładować własną frustrację z jazdy.

Inny gracz zgodził się z autorem posta, ale z przykrością stwierdził, że takie wypowiedzi i tak nic nie zmienią. Podpisało się pod tym parę osób, zauważając, że Riot i tak nie radzi sobie z toksycznymi graczami, a toksyczność zamiast spadać – wzrasta. Jeden z komentujących wyszedł poza LoLa śmiało stwierdzając, że z roku na rok ludzie coraz więcej wyładowują swojej agresji na drugim graczu, zapominając, że to gra komputerowa, która w założeniach powinna cieszyć i być odskocznią od problemów realnego życia. Jedna z osób skomentowała to tak:

Jeśli Twoje zdrowie mentalne jest w tak kiepskim stanie, że musisz kogoś wyzywać, by poczuć się lepiej – nie powinieneś grać w żadnych rankedach.

ZOBACZ – Riot o tym, która rola według ich statystyk jest najważniejsza i najpopularniejsza. Tłumaczą dlaczego tak jest

Inna z osób, by nie krytykować dosłownie wszystkich pouczeń, jakie padają w grze, napisała: