w

Korea w LoLu słynie z toksyczności i poddawania gier. Z jakiego powodu ten region różni się od innych?

Riot Games

Z jakiego powodu na koreańskim serwerze w League of Legends gracze częściej poddają gry?


League of Legends pomimo tego, że jest jedną grą, to podzielona została na różne regiony. Powodem tego działania jest rozmieszczenie ogromnej ilości graczy na innych serwerach oraz zmniejszenie pingu. Z tego powodu, będąc w Polsce, można cieszyć się 40 ms’ami, a nie 180, jak to jest na PBE, które znajduje się w Ameryce.

Jednak takie działanie doprowadziło do tego, że styl gry w Ameryce, Europie i Korei mocno się od siebie różni. Podobnie zresztą, jak zachowanie graczy. Powód tego działania wyjaśnił jeden z pracowników akademii graczy z Seulu – stolicy Korei Południowej.

Toksyczność i wychodzenie z gier w Korei

Korea słynie z gry na wysokim poziomie i wprowadzania do Ligi nowych taktyk, którymi inspirują się gracze ze wszystkich regionów. Jednak serwer ten ma także swoje minusy. Między innymi jest to ogromna toksyczność i częste wychodzenie z meczów.

Zjawisko to jest doskonale znane, ale nikt nie był w stanie wyjaśnić, skąd się bierze. Tego zadania podjął się pracownik akademii z Seulu i opisał sprawę na Reddicie. Spidertotem twierdzi, że między innym przyczyną jest młody wiek graczy.

W Korei średni wiek graczy jest niski. W NA gracze PC są zazwyczaj starsi, a młodsi grają w COD, Valorant, Apexa, Fortnite lub Minecrafta, a to starsi bardziej interesują się MOBAmi. W Korei Ligę wybierają różne grupy wiekowe, a to oznacza, że nawet gracze z wysokim ELO mają około 15-18 lat.

Do tego dochodzą także obowiązki. Nie tylko te szkolne, ale i pozaszkolne.

Zajęcia szkolne w Korei zazwyczaj trwają w godzinach od 8:00 do 15:00, ale potem uczniowie chodzą do akademii pozaszkolnych, gdzie spędzają kolejne 4-5 godzin, a czasami dłużej. Po 12 godzinach siedzenia w klasie dzieci pójdą do domu i zaczną szlifować SoloQ, około godziny 19-20. Po nudzeniu się przez 12 godzin nie mają już cierpliwości ani chęci do grindowania powolną i nudną grą makro. Chcą zniszczyć przeciwnika na alei, zebrać kilka klipów do montażu, aby wysłać je później do profesjonalnych akademii i wyśmiać przegranego przeciwnika. Jeśli przegrają linię, nie wierzą, że ktoś inny udźwignie grę, więc po prostu chcą ją zakończyć. Granie będąc w tyle jest nudne, a oni przez cały dzień się przecież nudzili.

W związku z tym graczom zwyczajnie nie chce się grać i liczyć na to, że może uda się ugrać dany mecz lub stracą kilkadziesiąt cennych minut, a w tym czasie mogliby rozegrać kolejny mecz.

Panuje więc kultura, gdzie w tygodniu pod wieczór można zagrać 3-4 gry, przed tym, jak mama wejdzie do pokoju i będzie kazała iść im spać. W tygodniu będą mogli spędzić nad grą dłużej 12-14 godzin. Moi uczniowie grali od 15:00 do 3 nad ranem, wstawali o 6 do szkoły i później robili to samo. Szukają w tym czasie łatwych wygranych. NA ma mentalność szachową: grają dla ELO, grindują kilka godzin. Korea ma mentalność pokerową: zła ręka? Pasuj i dobierz ponownie.

Z tego powodu Koreańczycy są tak dobrzy mechanicznie. Nie grają oni, skupiając się na makro, a mechanice. Traktują ligę nie jak grę strategiczną, a bijatykę. Jeżeli walka skończy się niepowodzeniem, to nie widzą sensu, aby ją powtarzać. Dodatkowo stres wynikający z obowiązków szkolnych i długi czas spędzany nad nauką doprowadza do toksycznego zachowania.