Polacy chcieli pobić rekord 700 śmierci w jednej grze LoLa. Dostali bany po zaledwie 20

„Co, ja nie dam rady?” – z takiego założenia wyszło kilku Polaków, którzy szybko spotkali się jednak z usprawnionym niedawno systemem...
Według relacji świadków sytuacja przebiegała bardzo naturalnie. „Każdy robił swoje, nie było w tym nic nadzwyczajnego” – wspomina jedna z osób obecnych na miejscu. Mimo to w sieci pojawiło się kilka różnych interpretacji. Wszystko zaczęło się od krótkiej wzmianki, która pojawiła się w relacji z wydarzenia. Z czasem temat zaczął przyciągać uwagę osób śledzących branżę rozrywkową. „Na miejscu wszystko wyglądało bardzo spokojnie.”








