w

Wardęga po kilku miesiącach grania w LoLa dał się nabrać na najstarszy żart na świecie. Po prostu sobie poszedł

Większość zapewne wie, że Sylwester Wardęga od kilku miesięcy streamuje LoLa. Gra sobie raczej czysto dla rozrywki i rozmawia z widzami na różne tematy.


Streamy Wardęgi z LoLa bywają naprawdę zabawne. Swego czasu pisaliśmy o nietypowej taktyce, którą wymyślił youtuber.

Transmisje te zyskują coraz większą popularność, szczególnie na kanałach shoterskich czy na TikToku. Głównie przez przemyślenia Sylwestra, jego wpadki albo denerwowanie się na sojuszników i przeciwników.

Nawet po kilku miesiącach

Ostatnio na TikToku viralem stała się sytuacja, w której po wielu miesiącach aktywnej gry Sylwester ponownie dał się nabrać na niesamowicie stary żart. Gdy zrozumiał, co się stało, aż wstał od komputera. Jakby… wszyscy doskonale to kojarzą, wszyscy streamerzy wiedzą, o co chodzi. Tak to jednak wygląda, gdy dana osoba gra raczej sporadycznie.

Trzeba przyznać, że reakcja jest przepiękna. Sylwester nie streamuje dla oglądalności, raczej robi to dla czystej rozrywki. Dlatego jego transmisje rzadko kiedy przyciągają masę osób, choć faktycznie zdarzały się bardzo popularne streamy.

Jest to jeden ze streamerów, którzy czasem wpadnie się zrelaksować, porozmawiać trochę o Youtube, o dramach czy nawet o LoLu.