w

Jak już nawet Izak się z kogoś śmieje, to jest grubo. „Dlatego się posr*łem na konfie” tłumaczy youtuber

Na Youtube obecnie bardzo wiele miejsca poświęca się szczególnie jednej osobie. Głównie dlatego, że ludzie pokładali w niej spore nadzieje, które w pewien sposób zostały zgaszone.


Opinie o ludziach w sieci zmieniają się bardzo szybko. Idealnym tego przykładem jest Natan Marcoń, nazywany przez siebie „Naturalnym Bogiem Estetyki”. Youtuber był obecny w przestrzeni internetowej od długiego czasu, ale dopiero ostatnio mocniej się wybił. Między innymi przez dramę z Fagatą.

Finalnie Fagata została przeproszona przez Natana, a kolejne jego ruchy sprawiły, że masa influencerów się od niego odwróciła. To youtuber potwierdził na krótkim materiale z Aferek.

W ostatnim czasie na Youtube pojawiła się cała masa filmów oceniających zachowanie Natana, czyli bardzo mocne plątanie się w tym, co mówi, co robi, usuwanie swoich własnych materiałów etc.

Czarę goryczy przelała konferencja, na której Natan stwierdził, że za ponad 100 tysięcy nie opłaca mu się robić badań. W tym samym momencie poinformował, że zrobi badania na własną rękę. To jeszcze bardziej zdziwiło ludzi. Szczególnie, że sam youtuber mówił o łatwości „oszukania” tego typu badań. W każdym razie stworzyła się wokół niego dziwna otoczka.

Już nawet Izak się śmiał

Izaka raczej wszyscy doskonale kojarzą. Streamer ostatnio opublikował na swoim Twitterze zdjęcie formy, którego wywiązała się pewna dyskusja:

Jest to oczywiste nawiązanie do testów Natana. Jak już nawet Izak się z kogoś nabija, to jest już naprawdę grubo. Warto tutaj wspomnieć, dlaczego finalnie Marcoń przestraszył się badań. Na swoim Twitchu wyjaśniał to w ten sposób:

Czyli chodziło o jakieś tajemnicze tabletki i stąd decyzja o braku badań za sprawą Fame. Cała ta sytuacja zaczyna być komiczna.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka