w

O co chodzi w dramie Dubiel vs Sukanek. Wplątano też Stuu, zerwanie z Lexy

Od wczoraj w Internecie jest głośno o całej sytuacji Marcina Dubiela, który zerwał z Lexy. We wszystko to wplątała się Sukanek, wspominając o Stuu.


Cała ta drama jest dość skomplikowana dla kogoś, kto jej nie śledził. Od początku, Marcin opublikował na swoim Instagramie wpis odnośnie zerwania z Lexy. Wpis jest dość długi, ale żeby zrozumieć wszystko, trzeba go poznać.

“Jadę zaraz do szpitala, za dwie godziny mam zabieg i po bardzo długich rozważaniach czy powinienem to zrobić postawiłem dodać ten post. Pewne sfery mojego życia prywatnego są publiczne, a ja sam wybrałem takie życie, więc tego nie zmienię. Czasem potrzebuję się odciąć, żeby wrócić do normalności. Tak było i tym razem, ponieważ w zeszłym tygodniu działy się same złe rzeczy. Jedną z nich był problem, przez który będę znajdował się zaraz w szpitalu, ale tu nie o tym. Jest coś ważniejszego, czym chcę się z Wami podzielić. Temat prywatny, który jest publiczny tak jak żaden inny.

Przez ostatnie trzy miesiące byliśmy w związku. Nie czujcie się oszukani, chcieliśmy najpierw zweryfikować sens tej relacji zanim podzielimy się ze światem. Nie zdążyliśmy. Staraliśmy się walczyć o uczucie, które nas połączyło, ale ilość pracy, którą trzeba było włożyć w to, żeby naprawić ten samochód przewyższyła jego wartość. Rozstajemy się w zgodzie i z ogromnym bólem, ale doszliśmy do wniosku, że tak będzie lepiej. Nie mogę Wam obiecać, że zobaczycie nas gdzieś razem, choć wierzę, że będziemy kiedyś przyjaciółmi. Może musi minąć trochę czasu, kto wie. Proszę Was o wyrozumiałość i czas, którego potrzebuję zarówno ja, jak i Lexy.
Wiem, że ta informacja będzie przykra dla wielu naszych fanów, ale uwierzcie, że nas boli to tysiąc razy bardziej. Zbyt dużo osób angażowało się w nasz związek (brawo an, licznymi kłamstwami osiągnąłeś swój cel – karma do Ciebie wróci), zbyt dużo bliskich cały czas dawało jakieś rady. Sami popełniliśmy też szereg innych błędów i tak trzeba postąpić.

Lexy – dziękuję za cały ten czas. Nie ostatnie trzy miesiące, nie pół roku, ale całą naszą znajomość. Wiem, że miała wiele wzlotów i upadków, ale pewnie dzięki temu ta miłość była tak intensywna. Nie napiszę tu niczego, czego już wcześniej Ci nie powiedziałem. What’s meant to be will always find It’s way. Zawsze będziesz dla mnie jedną z najważniejszych osób.”

Co było dalej?

Na to odpowiedziała Lexy, ale i także Sukanek. Odpowiedź Marcina Dubiela z Instagrama zawiera wiadomość Sukanek (ta usunęła swojego Instagrama i Twittera):

Marcin odpisywał też na Twitterze na wiadomości Sukanek. To tutaj pojawia się wątek Stuu i tego, że chciał popełnić samobójstwo, przynajmniej według tego, co pisze Justyna. W tym momencie ludzie uznali, że infuencerka przesadziła. Pisze jednocześnie o prywatnych sprawach i brudach, a z drugiej przytacza coś takiego.

Sukanek nagrała także odpowiedź jeszcze przed usunięciem swoich social media:

W tym wszystkim znalazła się również odpowiedź Lexy. Ta bierze stronę Sukanek, wspominając, że bardzo jej pomogła, a ludzie nie znają całej prawdy.