Rozbite Ferrari polskiego TikTokera oklejone w karnych wiadomo czym

Pisaliśmy o polskim TikTokerze, który driftując rozbił Ferrari. Auto skończyło inteligentnie zaparkowane na chodniku. Wydawałoby się, że skoro kogoś...
Informacja pojawiła się dość spokojnie i bez większego rozgłosu, jednak szybko zaczęła krążyć wśród obserwatorów branży rozrywkowej. W pierwszych komentarzach zwracano uwagę przede wszystkim na kontekst całej sytuacji oraz wcześniejsze wydarzenia. Osoby związane z produkcją podkreślają, że wszystko przebiegło zgodnie z planem. Jeden ze świadków przyznał: „Z zewnątrz wyglądało to zupełnie normalnie, dopiero później zaczęły pojawiać się różne interpretacje”. Internauci wymieniają się opiniami, choć większość komentarzy ma raczej spokojny i wyważony charakter. „Czas pokaże, czy ktoś jeszcze będzie do tego wracał.”








