w

Cyberpunk 2077 jedną z najbardziej kontrowersyjnych gier ostatniej dekady? Skąd to stwierdzenie?

Riot Games

Kontrowersje związane z Cyberpunk 2077.


Najnowszy tytuł studia CD Projekt Red będzie miał premierę już za dosłownie kilka dni. Gracze z całego świata nie mogą doczekać się, aż ostatecznie Cyberpunk 2077 zostanie wydany i trafi nareszcie na komputery i konsole spragnionych przygody użytkowników.

Choć Cyberpunk na pewno będzie jedną z ciekawszych i z pewnością lepszych gier tego roku, społeczność nie zapomina o pewnych wpadkach. Przez cały okres powstawania deweloperzy wzbudzili wiele kontrowersji nie tylko przekładaniem premiery, ale również poprzez plakaty, swoje wypowiedzi i inne dziwne zachowania.

Opóźnienia, opóźnienia i jeszcze raz opóźnienia

Do tej pory miały miejsca aż trzy opóźnienia. Pierwszą oficjalną datą premiery miał być 16 kwietnia 2020 roku. Deweloperzy jednak przełożyli start o ponad 5 miesięcy – na 17 września. Powód? Lepsza optymalizacja i wydajność. Trzy miesiące przed kolejną datą premiery studio znów ją przełożyło, tym razem tylko o dwa miesiące, na 19 listopada. Już wtedy w internecie można było przeczytać wiele negatywnych opinii o takim zagraniu. Komentujący sprawę twierdzili nawet, że jest to zagrywka marketingowa, aby wzbudzić szum i zainteresowanie.

To jednak nie wszystko, 27 października, trzy tygodnie przed premierą, znów ją przełożono, na 10 grudnia. Z tej decyzji tłumaczono się, że gra musi być dopięta na ostatni guzik i dostępna będzie na wielu platformach, co potrzebuje czasu. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, ostatecznie Cyberpunk 2077 otrzymamy aż 8 miesięcy później, niż zakładano.

Nadgodziny pracowników

Duża ilość poprawek, praca zdalna, zbliżające się terminy, napięte harmonogramy. Zmusiło to pracowników do wypracowania nadgodzin w dużej ilości. Według niektórych doniesień było to aż 100 tygodniowo. Warto dodać, że normą w UOP (umowa o pracę) jest około 160 godzin – przez miesiąc. Oznacza to, że osoby odpowiedzialne za projekt potrafiły spędzić na pracy aż 400 godzin miesięcznie, czyli więcej pracowali, niż mieli na sen i odpoczynek (320). Chociaż niektórzy z deweloperów twierdzili, że nie mają nic przeciwko takiej pracy, albowiem są dobrze wynagradzani, nie jest to zdrowe i z pewnością nie wpływa pozytywnie na zdrowie psychiczne.

Dodatkowo 10% przychodów ze sprzedaży również trafi do kieszeni zespołu, co może być świetną motywacją do nieustannej pracy. Być może po premierze część pracowników weźmie długie wolne, aby nadrobić czas z rodziną, dziećmi i przyjaciółmi albo po prostu studio pozwoli sobie na lekkie zwolnienie tempa i więcej odpoczynku.

Adam Badowski

PS4 i Xbox One

Wspominaliśmy już wcześniej, że ostatnie opóźnienie wiązało się z przystosowaniem gry do dużej ilości platform. Wiemy już, że tytuł dostępny będzie zarówno na nowej, jak i starej generacji. Posiadacze najnowszych PS5 i Xbox Series X szybko zaczęli komentować sprawę, obawiając się, że przez to CP77 będzie działał i wyglądał gorzej na nowszych konsolach. Chociaż studio oświadczyło, że gracze skorzystają z ulepszeń już pierwszego dnia, pełna wersja na PS5 i Xbox Series X będzie dostępna dopiero w późniejszym terminie.

Inni za to trzymali stronę PS4 i Xbox One. Martwią się, że wyjście nowszych wersji przysporzy tylko i wyłącznie kłopotów. Według nich gra może być źle przystosowana do starszych konsol i nastąpią znaczne spadki wydajności. Obecnie nie ma na to żadnych dowodów ani informacji.

Tweet na temat płci

W 2018 roku popularny był zwrot „sugerujesz ich płeć?”, który bardzo często używany był, aby wyśmiać osoby transpłciowe. Okazało się, że padł on również z oficjalnego konta Cyberpunk 2077 na Twitterze. Chociaż wpis został szybko usunięty, w internecie pozostał do dziś.

Po tym incydencie deweloperzy wydali oficjalne oświadczenie, w którym przeproszono wszystkie urażone osoby.

Plakat z osobą transpłciową

W Night City znajdziemy dużą ilość reklam fikcyjnych firm stworzonych na potrzeby realistycznego oddania przyszłości. Na jednym z plakatów możemy zauważyć osobę transpłciową, która reklamuje napój i kilka haseł, które mogą wyśmiewać takie osoby.

Projektantka odpowiadające za grafikę Katarzyna Redesiuk wyjaśniła, co miała na myśli podczas jego projektowania:

W roku 2077, zwłaszcza w obliczu szerokiego dostępu do modyfikacji ciała, moim zdaniem ludzie po prostu mieszają sobie, co chcą. Jednocześnie społeczeństwo jest dużo bardziej otwarte na tego typu związki.

Dodała również:

Cyberpunk 2077 to dystopijna przyszłość, gdzie megakorporacje rządzą światem. Starają się, ze sporymi sukcesami, wpływać na życie mieszkańców. Wciskają produkty do gardeł, tworzą agresywne kampanie reklamowe, wykorzystują ludzkie potrzeby i impulsy.

Kreator postaci

Po ogłoszeniu przez deweloperów, że w grze dostępny będzie kreator postaci, a gracze będą mogli  swobodnie stworzyć swoją postać i wybrać wygląd części ich ciała, zamiast jedynie męskiej i damskiej postaci, na projektantów spadła kolejna fala krytyki.

Wielu uważała, że jest to próba wybielenia wizerunku i ukrycia poprzednich wpadek. Dodatkowo wielu fanów twierdziło, że studio szybko ulega krytykom i stara się dopasować do „mody”.

Mikrotransakcje

Prezes zarządu CD Projekt wypowiedział słowa, które wywołały ogromne poruszenie wśród fanów Cyberpunk 2077. Okazało się, że w grze mogą pojawić się mikrotransakcje.

Cóż, nigdy nie jesteśmy agresywni wobec naszych fanów. Traktujemy ich uczciwie i jesteśmy przyjaźni. Więc oczywiście, że nie, nie będziemy agresywni. Ale można się spodziewać świetnych rzeczy do kupienia. Celem jest zaprojektowanie monetyzacji w taki sposób, aby ludzie byli szczęśliwi wydając pieniądze.

Szybko zostały jednak sprostowane na oficjalnym profilu i zapowiedziano, że będą one dostępne tylko i wyłącznie w trybie multiplayer, a jednoosobowa przygoda nie będzie z nimi powiązana.

Chociaż mikrotransakcje dostępne są w bardzo dużej ilości dzisiejszych tytułów, CDPR znany jest z tego, że mają negatywne nastawienie do tego typu praktyk. Trudno jest się dziwić, że zostało to bardzo źle odebrane.

Gangi i stereotypy

Ukazanie gangów również nie odbyło się bez echa. Sprawa dotyczy głównie dwóch z nich: The Animals i Voodoo Boys. Niektórzy fani uważali, że nazwa „Zwierzęta” skierowana w stronę grupy, której członkowie składają się głównie z osób o innym kolorze skóry niż biały, jest dużą zniewagą. Voodoo Boys wiąże się natomiast z obawami społeczności, że nazwa i pochodzenie gangu dotyczyć będzie stereotypów dotyczących rasy i kultury.

Tak, jak poprzednio, deweloperzy wydali oficjalnie oświadczenie. Mogliśmy przeczytać w nim, że nazwa gangu „The Animals” odnosi się do postrzegania grupy, przez jej członków.

Myślą o sobie, jak o potężnych, niebezpiecznych i dzikich zwierzętach.

Dodatkowo stwierdzono również, że The Animals to wielorasowy gang i początkowe przedstawienie ich, jako gangu składającego się głównie z ludzi o innym kolorze skóry,  wynikało z konkretnego scenariusza dema.

Kamera z pierwszej osoby

W 2019 roku studio potwierdziło, że widok będzie odbywał się głównie z kamery pierwszoosobowej, ale niektóre sceny przerywnikowe (cutscenki) i jazda samochodem ukazana jest z widoku trzeciej osoby. Nie spodobało się to jednak dużej części społeczności, która nastawiona była na klimat podobny do Wiedźmina 3. Zaniepokojeni użytkownicy martwili się, że tytuł okaże się zwykła strzelanką, a gra nie będzie tak wciągająca. Niektórzy zauważyli, że przez to kreator postaci może być ograniczony, albowiem nie będziemy widzieć własnej postaci. CD Projekt szybko zdementowało plotki, powołując się na istniejące w Cyberpunk 2077 lustra i widok na model bohatera w ekwipunku.

DołączObserwuj
Więcej z Cyberpunk 2077