w

Czym tym razem Friz naraził się boomerom? “Trzeba to zgłosić do odpowiednich organów”

Fot. https://www.youtube.com/c/frizoluszek

Boomerzy uwielbiają komentować i opisywać to, co na swoich filmach robi Ekipa.


Praktycznie każdy ruch Ekipy jest obecnie szeroko komentowany. Przykładowo w filmie ze Squid Game ludzie na poważnie wytknęli youtuberom, że bawią się na niezabezpieczonym terenie i ktoś losowy mógł ucierpieć, bo akurat przechodziłby gdzieś niedaleko.

Przypomnijmy jedynie, że z lotu ptaka to miejsce wygląda tak:

To jednak pojawiło się jedynie na grupach na Facebooku, TikToku i na Twitterze. Boomerów zirytowało coś zupełnie innego.

“Niebezpiecznie zabawy”

Prawdziwy problem i dyskusję wywołał film, na którym pojawia się “miotacz ognia”. Onet i inne media opisały to jako “niebezpieczną zabawę”, niektórzy nawet poszli dalej, pisząc o “szokującym nagraniu”.

Tym nagraniem jest film, na którym Friz uruchamia w domu miotacz ognia. Wszyscy cytowali losowe komentarze spod filmu, skupiając się na tych negatywnych lub tych, w których ktoś podaje się za strażaka.

Takich nagłówków było całkiem sporo i tak, jak można się było spodziewać, pod artykułami udzielali się między innymi rodzice, piszący, że czyny Ekipy mogą się odbić na dzieciach i młodzieży, że Ekipa jest toksyczna i nie powinno jej się pokazywać w Internecie i w telewizji. Są też komentarze, że działania youtuberów należy zgłosić “odpowiednim organom”.

Można się było spodziewać, że pokazywanie na Youtube miotacza ognia, odpalanie od niego papierosa czy wchodzenie z nim do domu wywoła coś takiego. Szczególnie w momencie, w którym Ekipa naprawdę jest na celowniku.