w

Już 100 tysięcy osób oglądało dramę Magicala, zaginięcie Nikoli i wszystkie te cyrki z QOTB

Jeżeli ktoś myślał, że obchodzi to kilka osób na krzyż, to wczoraj na streamie Magicala było ponad 110 tysięcy ludzi.


Istnieje spora szansa, że mowa tutaj o rekordzie polskiego TikToka, jeżeli chodzi o oglądalność pojedynczej transmisji. W pewnym momencie całe te cyrki z Magicalem i Nikolą oraz QueenOfTheBlack śledziło ponad 110 tysięcy osób.

Jak zwykle przekopaliśmy się przez to, co zdecydowanie pozostawia uszczerbek na zdrowiu.

Co się tam działo?

Ogólnie to zgodnie z tym, co pisaliśmy wczoraj, oficjalnie Magical nie jest już z Nikolą. Nikola stwierdziła, że zostaje w Warszawie. Była „pod opieką” QueeOfTheBlack, ale jak się potem okazało, nikt nie wie, gdzie Nikola jest. Jednak od początku – Magical włącza streama, rozmawia z widzami i pozbywa się rzeczy Nikoli:

Potem zaczęły się pojawiać informacje o tym, że w sumie nie wiadomo, gdzie jest Nikola. Tutaj Magical tłumaczy, przekrzykuje się z mamą, potem wyciąga prywatne sprawy pokroju powiązań rodzinnych Nikoli etc. A gdzieś na drugim końcu Polski QueenOfTheBlack mówi, że Nikola zniknęła.

Żebyście się połapali, trzeba się cofnąć do poprzedniego newsa – KLIK. W skrócie Nikola pojechała do WWA spotkać się między innymi z QOTB. Wcześniej dziewczyny rozmawiały, wspólnie nagrywały, streamowały etc.

Nikoli w każdym razie nigdzie nie ma. No prawie, bo pojawia się nagle na filmach u innych osób. Co lepsze, oznaczony w nich jest często Magical.

Potem Daniel tłumaczył, że Nikola jest bezpieczna, nic jej nie jest, a QOTB ściemnia.

Całość skończyła się w sumie tak, że nikt nic nie wie. W sieci jest dużo kont podpisanych pod Nikolę, jak chociażby to:

Magical coś tłumaczy, mówi o przeszłości Nikoli i tego, ile on sam ją nauczył etc. QeenOfTheBlack ze swoimi znajomymi i chłopakiem, z którym zrywała 27681 razy, podkręca jakieś dymy, a ponieważ to TikTok, to ludzie szybko się na to łapią. A Nikola pojawia się w filmach losowych ludzi, którzy robią z nią „Lot”.

Na sam koniec deser, czyli pisanie Magicala z kimś o imieniu Vanessa:

Wiadomo, na tym poziomie trzeba budzić zazdrość, choć tak szczerze coraz bardziej wygląda to na ustawkę.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka