w

Powyżej 100 tysięcy złotych za 600 widzów na Twitch. Świat dowiedział się o tych sposobach

W świecie Twitcha zrobiło się głośno o tureckich streamerach, którzy, używając specjalnych dodatków do przeglądarki, byli w stanie zarabiać abstrakcyjne sumy pieniędzy.


Raczej nikt spoza Turcji nie śledzi tamtejszej sceny Twitch. Dlatego przez jakiś czas streamerom udawało się w pewien sposób oszukiwać Twitcha. Okazuje się, że tamtejsi influencerzy wymyślili dwa sposoby na łatwy zarobek.

Jeden polegał na anonimowym donejtowaniu bitsów. Nie byłoby w tym nic niesamowitego, gdyby nie chodziło o bitsy finansowane pieniędzmi ze skradzionych kart kredytowych. Streamerzy mieli dostawać oferty podziału wyglądające tak:

Ten sposób dawał zarobki na poziomie kilku, kilkunastu tysięcy złotych i to dla osób, których liczba widzów nie przekraczała 200.

Drugi sposób przynosił jeszcze więcej pieniędzy

Był też drugi sposób. Jak podają użytkownicy Twittera, jeden ze streamerów, mając średnio 655 widzów, był w stanie podnieść swoje zarobki z 70 dolarów do około 30 tysięcy dolarów. Różnica całkiem spora.

Widać to na wykresie, który został ujawniony przy okazji przecieku Twitcha. Czasem streamer zarabiał po 700 dolarów, potem po 69, nagle pojawił się skok do 30 tysięcy.

Jak? To opisał dokładnie użytkownik Reddita o nicku “quirah”, który ujawnił, że chodzi tutaj o dodatek do przeglądarki, który jest w stanie uruchamiać na streamie międzynarodowe reklamy. Dzięki temu, mając stosunkowo małą liczbę widzów, można wygenerować spore przychody.

Sprawa zrobiła się głośna, bo zabrał się za nią turecki rząd, a konkretnie oddział zajmujący się przekrętami finansowymi.