w

Użytkownicy Discorda przerażeni dzisiejszą wiadomością o kupnie komunikatora przez…

Jaka jest potencjalna cena Discorda? Microsoft wycenia go na 10 miliardów dolarów.


Discord został wydany w 2015 roku i już w pierwszych miesiącach swojego istnienia zaczął zdobywać sporą popularność. Fani gier, drużyny e-sportowe czy społeczności znajomych zaczęły tworzyć własne serwery i korzystać z Discorda, odchodząc jednocześnie od popularnego wcześniej TeamSpeaka.

Microsoft jest w trakcie rozmów o przejęciu Discorda za ponad 10 miliardów dolarów. Bezpłatny komunikator rozmawiał z różnymi nabywcami, jednak to gigant oprogramowania zaproponował najwyższą sumę.

Czy Discord zostanie oddany w ręce Microsoftu?

Sam szef Microsoftu, czyli Phil Spencer, jest bardzo zaangażowany w dyskusje dotyczące przejęcia Discorda. Wiceprezes marki niedawno osobiście wynegocjował gigantyczną transkację, w wyniku której Microsoft przejął Bethesdę, czyli studio odpowiedzialne za takie tytuły jak Skyrim i Fallout. Transakcja kosztowała 7.5 miliarda dolarów.

Discord jest uważany przez wielu znawców jako „strategiczny atut”. Powodem tego jest stale rosnąca popularność wśród graczy, którzy używają programu do rozmów głosowych i tekstowych. Program z siedzibą w San Francisco również doświadczył ogromnego wzrostu w 2020 r., ponieważ osoby niebędące graczami zaczęły korzystać z jego kanałów, aby organizować imprezy, spotkania czy nawet lekcje online.

Nawet pomimo tego istnieje sporo osób zaznajomionych z tematem, które uważają, że Discord ostatecznie nie zostanie sprzedany, a w zamian marka po prostu wejdzie na giełdę.

Włodarze Discorda oficjalnie nie odnieśli się jeszcze do plotek na temat sprzedaży znanego komunikatora. Tak czy inaczej, program nieustannie zdobywa popularność i rośnie w siłę, dlatego bardzo możliwe, że ci wkrótce podejmą jakąś decyzję dotyczącą jego przyszłości.

Co na to sami użytkownicy? Praktycznie nikt nie jest zadowolony. Choć Discord miał rozmawiać również z Epic Games czy Amazonem, to Microsoft budzi w tym gronie chyba najgorsze odczucia. Ludzie boją się dodatkowych opłat za podstawowe funkcje. Warto jednak pamiętać, że w tej sprawie nic jeszcze nie jest przesądzone.