YouTube to usunął, a Instagram chce wprowadzić do siebie

Często bywa tak, że te najpopularniejsze platformy „inspirują się” wzajemnie swoimi funkcjami. Jeden coś do siebie doda, to zaraz drugi robi to...
Z czasem zaczęły pojawiać się dodatkowe szczegóły dotyczące kulis całej sytuacji. Osoby obecne na miejscu twierdzą, że atmosfera była raczej spokojna. „Nie było w tym nic spektakularnego, raczej zwykły moment dnia pracy” – powiedział jeden z uczestników. Temat jednak stopniowo pojawia się w kolejnych dyskusjach w internecie. Wydarzenie zostało odnotowane przez media branżowe, choć początkowo nie wzbudziło większych emocji. „To był zwyczajny moment pracy, który ktoś po prostu zauważył.”








