w

Cosplay Pyke wyrzucony z międzynarodowego konkursu za rasizm

Cosplay Pyke został uznany za rasistowski.


Francuska cosplayerka przebierając się za Pyke’a, nie spodziewała się takiej reakcji na konkursie. Jej strój został zdyskwalifikowany za rzekomy rasizm.

Cosplayerka zdyskwalifikowana za rasizm?

Livianart to francuska cosplayerka, która ma na koncie wiele kostiumów z League of Legends. Wcieliła się m.in w Kindred czy Bladecraft Oriannę. Niedawno postanowiła stworzyć przebranie Pyke’a, którego jak przyznała uwielbia. 
Uwielbiam Pyke’a! Nie mogłam życzyć sobie lepszego stroju aby wygrać Coupe de France de Cosplay.
Jej wybór okazał się niestety dość pechowy. Wszystko szło dobrze, aż do finałów konkursu EuroCosplay. Mimo że autorka nie miała zamiaru nikogo obrazić, jej strój został zdyskwalifikowany, a ona sama została oskarżona o rasizm. W internecie od razu zawrzało.
Cosplay: Livianart
Cosplay: Livianart

Choć organizatorzy wypowiedzieli się w tej sprawie i zaznaczyli, że sama uczestniczka nie została zdyskwalifikowana, a jedynie jej strój, to sytuacja dalej powoduje niesmak.

Nie mogę uwierzyć w to, co widzę! Livianart została wykluczona z udziału w konkursie na cosplay z powodu… RASIZMU!  To niedorzeczne. Następnym razem zabronią komuś noszenia ubrań lub fryzur z innych kultur? – pisze jeden z użytkowników Twittera.

ZOBACZ – Yuumi pojawiająca się w losowych miejscach na mapie? Niebezpieczny błąd

Warto wspomnieć, że nie jest to pierwsza tego typu sytuacja. W kwietniu tego roku sporo kontrowersji wzbudził cosplay innej dziewczyny – Kariny “Karupups” Martsinkevich, która przebrała się za postać z Apexa. Jej makijaż został uznany za rasistowski, a ją samą zbanowano na Twitchu, gdzie pokazywała się jako Lifeline.

Cosplay: Karupups

Czym jest “Blackface”?

Pierwotnie termin Blackface oznaczał teatralny makijaż. Biali aktorzy chcąc wcielić się w czarnoskóre role (często prześmiewcze i karykaturalne) mocno malowali swoje twarze. Z czasem termin nieco ewoluował i dotyczył nie tylko teatru i stereotypowego przedstawiania czarnoskórych w XIX wieku.

Dziś usłyszeć o tym można od czasu do czasu w różnego rodzaju sensacjach telewizyjnych np. w programie Your Face Sounds Familiar (w Polsce: Twoja twarz brzmi znajomo) uczestnicy wcielają się w znane osobistości, czasem o odmiennym kolorze skóry. Dla niektórych widzów malowanie się w ten sposób może kojarzyć się rasistowsko.

Obecnie również w przypadku cosplayu czasem używa się określenia Blackface.

ZOBACZ – League of Legends – Phoenix, kulisy powstawania utworu na Worlds 2019

Kontrowersje wokół koloru skóry

Cosplay: Dave Yang
Cosplay: Kay Bear
Cosplay: Helen Stifler

ZOBACZ – Polski rząd wprowadzi zakaz używania internetu do 15 roku życia?

Cosplay, mimo że w założeniu jest to kreatywne hobby, wzbudza wiele kontrowersji i często porusza także bardzo poważne tematy, np. rasizmu czy narzucania określonych kanonów piękna.

W temacie rasizmu i cosplayu można wyróżnić dwie duże grupy ludzi, którzy mają odmienne zdania.

Pierwsza grupa uważa, że skoro cosplayerzy wcielają się w przeróżne postacie, często w fantastyczne, nieistniejące rasy, malując swoją skórę na przeróżne kolory (np. cosplaye Yordli, ludzkie wersje pokemonów, wybielanie się i wcielanie w wampiry itd.) to dlaczego nie można pomalować swojej skóry na brązowo lub czarno? Osoby robiące coś takiego nie chcą wyśmiewać czarnoskórych, ale lepiej wcielić się w cosplayowaną postać. Dla setek osób jest to zupełnie normalne, a malowanie to zwykły zabieg artystyczny.

Druga grupa twierdzi, że malowanie skóry ogólnie jest zbędne i do dobrego oddania postaci nie trzeba ingerować w swój naturalny kolor ciała. Dla przykładu – cosplay Sailor Moon i Jinx powyżej. Zdaniem takich osób, skoro osoba czarnoskóra nie musi się wybielać do przebrania, to odwrotnie również to tak działa.

Trudno powiedzieć, która grupa ma racje. Temat jest delikatny i od dawna powoduje liczne kłótnie w internecie.

Dołącz
Obserwuj
Więcej z League of Legends