w

Jankos wzywa świętą matkę interską widząc, co robi Perkz. Były gracz G2 tłumaczy słaby występ

Perkz / Riot Games

Luka “Perkz” Perković wypowiedział się na temat swojego słabego pierwszego meczu w LCSach.


Przejście jednego z najlepszych graczy na świecie do nowej drużyny z innego kontynentu mocno uderzyło fanów G2 Esports. Perkz podpisał wtedy ogromny kontrakt opiewający na kwotę 8 milionów dolarów z drużyną Cloud9.

Fani amerykańskiego zespołu powierzyli w ręce europejczyka swoją nadzieję na sukces zarówno w regionalnej lidze, jak i na największym turnieju globalnym – Worlds 2021. Luka rozegrał swój pierwszy mecz w piątek 15 stycznia, ale nie poszło mu zbyt dobrze, dlatego postanowił wyjaśnić sprawę i udzielił krótkiego wywiadu.

Perkz vs LCS

Pod koniec poprzedniego roku wielu fanów esportu plotkowało na temat opuszczenia przez Perkza najlepszego europejskiego zespołu. Stało się to prawdą 17 listopada, kiedy oficjalnie potwierdzono, że strzelec opuszcza G2 Esports. Kilka dni później oświadczono, że przechodzi on do Cloud9, drużyny z „drugiego końca świata” i będzie grał w roli midlanera.


LCS nie jest uważany za świetny region, a wielu graczy twierdzi, że poziom gry na serwerach jest o wiele niższy niż w Europie, Korei lub Chinach. Potwierdzać mogą to statystyki, albowiem żaden z amerykańskich zespołów nie dostał się nigdy do finałów Mistrzostw Świata. W związku z tym padało wiele opinii o tym, że Perkz rozniesie LCS i będzie „regionalnym Fakerem”. Sam Luka “Perkz” Perković zażartował i stwierdził, że przejdzie całą fazę otwarcia LCSów bez ani jednej śmierci.

Do sytuacji przed meczem pomiędzy Cloud9, a Evil Geniuses odniósł się nawet były kolega z zespołu Perkza – Jankos, który szybko zmienił zdanie, widząc rozwój sytuacji w grze.

Spotkanie pomiędzy EG a C9 zakończyło się klęską Cloud9 (21:10), a Perkz zginął 7 razy, co daje najwyższą liczbę śmierci wśród wszystkich zawodników.

Z tego powodu profesjonalny gracz postanowił udzielić wywiadu dla Dexerto, gdzie padły ważne słowa odpowiadające na wszystkie zaczepki.

Właściwie nie mam nic przeciwko temu co ludzie mówią. Nie jestem tutaj, aby udowadniać komuś, że ma rację lub się myli. Jestem tutaj tylko dla własnego rozwoju osobistego. Robię wszystko, co w mojej mocy w tej nowej przygodzie.

Następnie dodał:

Nie obchodzi mnie, co mówią analitycy lub profesjonalni gracze, ponieważ nie ma to dla mnie znaczenia. Wiem, że będziemy dobrze sobie radzić jako zespół. To jest to.

W sobotę Cloud9 rozegrało kolejne dwa mecze przeciwko FlyQuest oraz Immortals. Oba wygrali, natomiast w żadnym z nich Perkz nie pochwalił się swoimi umiejętnościami, a to raczej jego sojusznicy pokazali klasę. Szczególnie mowa o Cloud9 vs Immortals, gdzie zakończył spotkanie z wynikiem 0 / 1 / 4 na 14 likwidacji.

Być może Perkz żyje jeszcze szybką i agresywną taktyką z G2 Esports i potrzebuje nieco czasu na dostosowanie się do stylu gry nowej drużyny.