w

Jedyna postać w LoLu, która była reworkowana aż 6 razy i która doprowadzała Riot do płaczu

Tak duża ilość postaci sprawia, że trzeba myśleć o każdej umiejętności. Jest to szczególnie trudne w przypadku, gdy nad konkretnym bohaterem wisi “klątwa” reworków.


Dzisiaj żadnego gracza League of Legends nie już dziwią reworki, czy to pełne, czy tylko wizualne. Nawet dzisiaj Riot poinformował o odświeżeniu wyglądu umiejętności Hecarima. Co innego jednak jeden rework, zmiana wizualna, a co innego 6-krotne całkowite przebudowywanie bohatera.

W świecie LoLa jest kilka postaci, które spędzały Riotowi sen z powiek. Jedna z nich jest jednak rekordzistą w kwestii zmian. W sumie Riot na przestrzeni 10 lat musiał udoskonalać zestaw jego skilli aż sześć razy.

Zawsze było coś nie tak

O kim mowa? Większość pewnie już się domyśliła, że chodzi o wydanego jeszcze w 2009 roku Ryze. Tak, miał on w sumie 6 różnych reworków. Dlaczego? Dobrze prezentuje to krótki klip z tego, jak wyglądała gra nim w początkowej fazie rozwoju League of Legends.

I nie jest to przesada. Każdy rework sprawiał, że champion stawał się kompletnie broken albo wręcz odwrotnie – nie nadawał się do niczego. W pewnym momencie już Riot miał nawet specjalne spotkania, na których nie omawiano nic więcej, niż tylko reworki i zmiany Ryze. Jak do tego doszło?

Większość graczy kojarzy Ryze z drugiego sezonu, który już wtedy był po dwóch reworkach. Jest to o tyle zabawne, że Riot chciał, by Ryze był tym najbardziej dopracowanym bohaterem. W końcu odziedziczył imię po nicku jednego z założycieli studia. W 2 sezonie granie tą postacią było naprawdę proste. Wystarczyło zagrać spokojnie na początku, by potem zbudować sobie RoA, Archangel’s Staff i w zasadzie to wszystko. Combo w dowolną osobę było w stanie położyć ją w kilka sekund.

W 2014 roku postać dominowała podczas Worlds na górnej alei. To właśnie nagrania z nim w roli głównej stały się najpopularniejszymi na długie lata.

I tu zaczyna się tak naprawdę historia Ryze. Po Worldsach znerfiono jego “Q” i bohater nagle przestał istnieć. Z dnia na dzień, tak po prostu.

Jedna zmiana spowodowała wycięcie postaci tak samo ze zwykłych meczów, jak profesjonalnej sceny. Riot zrozumiał, że ma problem. Mimo kilku reworków, na tym etapie mieli championa, którego jedna, nawet mała zmiana jest w stanie usunąć go z Summoner’s Rift.

4 rework, przeprowadzony w 2015 roku ponownie sprawił, że postać stała się broken. Pomysł na aktualizację był stosunkowo prosty – utrzymać siłę Ryze, ale sprawić, by był łatwiejszy do kontrowania. Tak wówczas Riot o tym pisał:

“Z Magiem Run były trzy spore problemy – za trudno było się nauczyć nim grać, był zbyt silny, jeśli już opanowało się jego styl rozgrywki, a walka z nim w alei była zbyt skomplikowana dla graczy, którzy nie wykuli na pamięć wszystkich szczegółów jego gry. Ryze bywał niewyobrażalnie potężny z powodów, które nie były do końca jasne dla jego przeciwników. Okresowa siła, w którą chcieliśmy go wyposażyć, działała raczej jak lustro weneckie. Osoba grająca Ryze’em widzi i rozumie, co się dzieje, ale inni gracze mieli przed oczami tylko ciemność.”

Krótko mówiąc, nie podziałało. Nowa umiejętność pasywna ” Arcane Mastery” była po prostu za mocna. Efekt? Ryze był dosłownie wszędzie. Albo go wybierano, albo go banowano.

Taki stan rzeczy utrzymał się do roku 2016, kiedy Ryze dostał ponowny rework. Tym razem jednak nie ze względu na to, że był zbyt OP. W SoloQ sprawował się przeciętnie, mając średnio około 50% winrate. Chodziło stricte o profesjonalnych graczy, którzy byli nim zwyczajnie zbyt mocni.

Kolejny rework załatwił sprawę na około 2 lata. W między czasie Riot zdecydował się wzmocnić bohatera, w efekcie czego miał swój moment jeszcze w 2017 roku. Podczas Worlds ponownie był jednym z topowych wyborów na środkową linię. A potem powróciła “normalność” Ryze, czyli stan bycia OP. Wszystko przez “Stopwatch”.

Nawet mimo nerfów champion nadal był bardzo chętnie wybierany. Ostatni, 6. rework miał miejsce w 2019 roku i od tamtej pory raczej niewiele mówi się o kolejnych zmianach bohatera. Oczywiście pojawiają się jego nerfy i buffy, ale raczej póki co nie zanosi się na 7. rework.

Historia Ryze jest na tyle dziwna i pełna różnych zwrotów akcji, że praktycznie nikt dzisiaj nie pamięta, co było po czym. Postać na pewno jednak była niesamowicie trudnym tematem dla Riotu, który nigdy tak naprawdę nie był usatysfakcjonowany do końca. A gdy wydawało się, że wszystko jest okej, wprowadzano nagle jakąś zupełnie niezwiązaną z bohaterem zmianę, która sprawiała, że ponownie był kompletnie broken.

Źródła:

theScore esports

leagueoflegends.fandom.com