w

Lillia jest perfekcyjnie zbalansowana? Riot szczerze o tym, jak udało się to osiągnąć

Twórca pracujący nad Lillią wyjaśnił, dlaczego postać nie wymagała buffów ani nerfów.


Gracze często komentują, że Riot nie radzi sobie z balansem swoich bohaterów. Wiele postaci określają jako “broken”, podczas gdy inne według nich są zdecydowanie za słabe i nie opłaca się nimi grać.

Trudno się dziwić. W League of Legends jest ponad 150 championów, więc osiągnięcie idealnego balansu jest niestety niemożliwe. Jednak okazuje się, że od czasu do czasu może trafić się postać, która nie wymaga zmian i radzi sobie bardzo dobrze. Z czego to wynika?

Lillia przykładem idealnego balansu

Gracze poruszyli temat Lillli, jednej z bohaterów, którzy pojawili się w tym roku. Sympatyczna junglerka spodobała się sporej części społeczności, jednak tym razem nie chodzi o jej wygląd czy osobowość.

Okazuje się, że od wydania postaci 22 lipca 2020 roku Riot nie wprowadzał wobec niej żadnych większych zmian. Oczywiście nie obyło się bez drobnych poprawek, które pojawiają się w przypadku każdego bohatera. Chodzi o to, że Lillia nie wymagała żadnych buffów ani nerfów. Jest to dość nietypowa sytuacja.

Wielu graczy zaczęło zastanawiać się, co stoi za sukcesem balansu wspomnianej postaci. W temacie udzielił się RiotRayYonggi.

To pierwszy champion nad którym w pełni pracowałem w ramach przedpremierowego balansu! Lillia czasem wydawała się silna (profesjonalna meta), a czasami oceniano ją jako dość słabą (wczesny przedsezon), ale bez żadnych bezpośrednich zmian udało jej się wyrównać poziom. Zrobiła to, zanim zdecydowaliśmy się na jakiekolwiek buffy lub nerfy. To niesamowite.

Mam nadzieję, że coś takiego stanie się standardem, ale nie jest to łatwe. Wykorzystam nabytą wiedzę przy balansowaniu następnego championa.

Zaciekawieni fani dopytywali Riotera o to, co dokładnie sprawiło, że Lillia uchodzi za przykład idealnego balansu.

RiotRayYonggi przyznał wprost – chodzi o szczęście. Dużo szczęścia. Nie oznacza to jednak, że dobrze wyważone postacie są kwestią przypadku. W dalszej wypowiedzi twórca wyjaśnił, co jeszcze może stać za sukcesem Lillii.

Upewniliśmy się, że jej zestaw umiejętności jest przyjemny i ma wyraźne zarówno silne strony (prędkość poruszania się, nieuchronne obrażenia, potrójne obrażenia z W i nieskończony zasięg z E i R), jak i te słabe (bycie squishy, niska bazowa prędkość poruszania się, powolne umiejętności), co sprawia, że gracz ma wrażenie, że jest niesamowicie silny, a przeciwnicy nie czują się tym przytłoczeni i znają czułe punkty bohaterki.

Okładka oficjalnego opowiadania “Ogród snów”

ZOBACZ – Gracze narzekają na brak potworów jako postaci. LoR pokazuje, jak mógłby wyglądać nowy bohater LoLa

Ma wyraźnie zarysowane wady i zalety. Szybki clear jungli w early, jeśli nikt jej nie przeszkodzi, ale przy tym nie jest wytrzymała. Mocny midgame, który z czasem traci na sile.

Rioter przyznał, że Lillia wymagała licznego porównywania statystyk, testowania obrażeń i prędkości czyszczenia jungli jeszcze na etapie projektowania postaci.

Nawet w jej prezentacji zobaczycie klip, który tłumaczy to, jak powinno się czyścić jungle, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie będzie to proste.

Część graczy zapewne pamięta okres, w którym Lillia uważana była za dość słabą, ponieważ jej win rate wahał się w granicach 43% (zobacz: Lillia nie radzi sobie najlepiej. Czy nowa postać w League of Legends może liczyć na buffy?). RiotRayYonggi został zapytany również o to.

Okazuje się, że stan bohaterki wywoływał mieszane uczucia u twórców gry. Z jednej strony postać radziła sobie bardzo dobrze na scenie profesjonalnej, więc Riot nie chciał jej zmieniać. Z drugiej – statystyki w zwykłej kolejce nie były powalające. Na szczęście gracze nie skarżyli się zbytnio na wspomnianą junlgerkę i gra nią sprawiała im dużo satysfakcji.

Jak widać, stworzenie dobrze zbalansowanego bohatera nie jest proste. Poza masą pracy, sporą ilością testów i analiz zgromadzonych informacji, twórcy muszą liczyć na wiele szczęścia, a to niestety nie zawsze im dopisuje. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości pojawi się coraz więcej dobrze zbalansowanych championów.