w

Riot zbyt mocno skupia się na TFT zapominając o zwykłym LoLu?

TFT to tryb, który bez wątpienia ma wielu oddanych fanów. Ci cieszą się, że Riot dodaje sporo nowych treści. Niestety okazuje się, że inni gracze czują się trochę zaniedbani.


Małe Legendy z Teamfight Tactics są urocze i masa osób lubi je kolekcjonować. Jednak czy Riot nie zaczyna przesadzać z tym motywem? Według niektórych – niestety tak.

Zbyt mocne skupienie się na TFT nie wszystkim się podoba

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że gracze masowo narzekali na Małe Legendy na ARAMach, ponieważ wprowadzają one sporo chaosu, część z nich ma irytujące efekty dźwiękowe, niektóre stworki mogą nawet pomylić się z małymi bohaterami LoLa, a same ich modele są po prostu zbyt duże  (zobacz: Małe Legendy są świetnym dodatkiem, ale na ARAMie wprowadzają spore zamieszanie).

Wtedy nikt nie sądził, że motywy z Teamfight Tactics będą jeszcze mocniej pojawiać się w League of Legends i to nie tylko na ARAMie.

Parę dni temu ujawniono nowe skórki. Dwie z nich to skiny z okazji 1 kwietnia – Pengu Cosplay Tristana i Furyhorn Cosplay Veigar.

Jak już większość graczy zauważyła – obie skórki nawiązują do Małych Legend z Teamfight Tactics. I to niekoniecznie się wszystkim podoba.

ZOBACZ – Jak bardzo wymuszona przerwa w szkołach wpłynęła na popularność LoLa?

Nie podoba mi się to, że TFT przyciąga aż tak wiele uwagi od Riotu, że bohaterowie dostają skórki TFT zamiast prawdziwych innych primaaprilisowych skinów z okazji 1 kwietnia, o które gracze proszą od lat. Nie otrzymujemy nawet nowych map na Summoner’s Rifts ani wydarzeń, które faktycznie coś zmieniają.

Patrząc na oczekiwania graczy na przestrzeni miesięcy, trudno się nie zgodzić – naprawdę ogromna ilość osób prosiła Riot o powrót zimowej mapy, mapy związanej z Halloween/Doom Botami albo zupełnie nowej, która byłaby dostosowana do jakiegoś wydarzenia.

Doom Boty w 2016 roku. Źródło: http://www.surrenderat20.net/2016/10/105-pbe-update.html

Nie można nie zauważyć faktu, że dodatki do Teamfight Tactics a te do normalnego League of Legends to zupełnie inna kategoria i nie byłoby możliwe tworzenie kilkunastu nowych map, tak jak jest to w przypadku TFT. Jednak gracze dalej wierzą, że Riot kompletnie o tym nie zapomni i jeszcze pojawią się jakieś tematyczne mapy na Summoner’s Rifts, które można byłoby zobaczyć np. w okresie świąt Bożego Narodzenia.

Niektórzy obawiają się też, że Riot zwyczajnie przesadzi i z czasem skinów nawiązujących do TFT będzie coraz więcej, a te wyprą inne motywy, które były bardzo lubiane np. z okazji Prima Aprilis (Meowrick, Meowkai, Pug’Maw, Fuzz Fizz itd.).