w

Postać osiągnęła rekordowe 70% banrate. Przebiła Lulu, Hecarima i wszystkie inne postacie LoLa

Jeden z graczy zauważył, że pewne postacie w ostatnim czasie stały się niesamowicie irytujące. A jedna z nich ma rekordowy % banrate.


League of Legends to gra, która ciągle się zmienia. Twórcy chcą wprowadzać coraz to nowsze rzeczy, bohaterów, skórki czy tryby. Mają nadzieję, że w ten sposób zainteresowanie społeczności nigdy nie opadnie.

O ile odświeżanie gry i udoskonalanie balansu nie są niczym złym, to spora część graczy twierdzi, że niektóre decyzje Riotu są po prostu głupie. W ich efekcie niektóre postacie stają się zbyt mocne i społeczność ma do wyboru tylko dwie drogi: zbanować je lub męczyć się z nimi w grze.

Bohaterowie, którzy stali się toksyczni

Jakiś czas temu sporo mówiło się o Lulu. Postać była niesamowicie użyteczna i mało kto narzekał na jej stan. Wszystkich zdziwiło ogłoszenie, że Lulu dostanie buffa. Niektórzy oburzyli się tak mocno, że zaczęli pisać szczegółowe opracowania tłumaczące, dlaczego wspomniany champion nie powinien zostać wzmacniany.

Po Lulu przyszedł czas na narzekanie na Morganę. Tutaj problem był inny – nie chodziło o wzmocnienie bohaterki na supporcie, ale wysłanie jej do jungli. Jak pewnie większość graczy wie, w ostatnim czasie Riot sporo eksperymentował i chciał, by wiele postaci wybrało się do lasu, mimo że pierwotnie nie były projektowane pod tę rolę. Jednym z championów tego typu była Morgana, która otrzymała buffy pod junglę i szybko stała się niesamowicie irytująca.

Około 2 tygodni temu pojawił się artykuł o tym, że Morgana sieje postrach na Summoner’s Rift – Nerfy nic nic dały? To obecnie zdecydowanie najczęściej banowana postać w dżungli w patchu 11.9. Czas mijał, a gracze zaczynali denerwować się na bohaterkę coraz mocniej.

Jeden z nich zauważył, że stało się coś, czego być może jeszcze miesiąc temu nikt by się nie spodziewał – Morgana osiągnęła najwyższy współczynnik banowania w całej grze – ponad 60%, a w niektórych dywizjach nawet ponad 70%.

Poniżej znajduje się ranking 10 bohaterów z najwyższym ban rate w dywizjach Platyna+.

Jak widać, Morgana zajmuje 2 najwyższe miejsca, co pokazuje, jak bardzo ludzie nie chcą na nią grać. Zaraz za nią znajduje się znienawidzona przez wielu Lulu, o której było na początku artykułu.

Gracze nie ukrywają swojego niezadowolenia:

Morgana jest po prostu broken. Współczynnik jej banów wynoszący około 70% w Diamencie świetnie to pokazuje. Niektórzy bohaterowie zwyczajnie nie pasują do jungli i ona jest idealnym przykładem. Nie wiem jak wy, ale ja mam dość tego typu junglerów, którzy są po prostu dużo mocniejsi od reszty.

Nie da się ukryć, że ban rate Morgany może nieźle zaskoczyć i taki wynik mówi sam za siebie. Gracze uważają, że postać jest po prostu toksyczna i rujnuje im gry.

Dostało się także Lulu, o której wciąż nie da się zapomnieć.

Wzmocnienie Lulu z okazji MSI też było okropną porażką. Nie jest szczególnie widywana na profesjonalnej scenie, a gracze z wysokiego elo na solo kolejce po prostu nienawidzą tego głupiego bohatera.

Społeczność obawia się tego, co stanie się w przyszłości. Riot nie raz pokazał, że często buffuje championów, którzy w ogóle tego nie potrzebują. Niedługo po wzmocnieniach ci stają się toksyczni i gracze unikają ich, jak tylko mogą. Fani LoLa zwrócili uwagę na to, że Rioterzy wspominali o stworzeniu przedmiotu wzmacniającego enchanterów, co zdaniem wielu może jeszcze bardziej zaburzyć rozgrywkę i sprawić, że niektórym kompletnie odechce się grać.

Świetny pomysł. Całkowicie wyeliminujmy to, że zaklinacze z założenia powinni być dość squishy i powinni szybko padać, gdy wróg się na nich skupi. Wyobraź sobie, że spotykasz taką Lulu czy Yuumi, które zagubiły się samotnie na mapie, ale nawet nie masz ochoty próbować ich zabić…

ZOBACZ – To najdziwniejszy początek gry na EUNE w LoLu, jaki kiedykolwiek zobaczycie. Postacie są niewidzialne

Część graczy jest zgodna – Riot nie powinien zacierać cech pewnych typów postaci, ponieważ nie jest to zdrowe dla rozgrywki. Również przesada w kwestii jungli nie jest mile widziana, ponieważ doprowadza do absurdalnych sytuacji, w których rasowy jungler jest słabszy od championa, który do tej pory był supportem.