w

Co gracze Pokemon GO myślą o regionalnych Pokemonach? Którego lubią najbardziej?

Czy funkcja regionalnych stworków w Pokemon GO jest lubiana przez społeczność?


Obecnie w Pokemon GO jest naprawdę dużo przeróżnych gatunków Pokemonów w wielu regionów i generacji. Część z nich można łapać codziennie, ponieważ pojawiają się w losowych miejscach na świecie przez cały czas. Są też Pokemony eventowe lub takie, które respią się w ramach konkretnych wydarzeń czy sezonów.

W społeczności Pokemon GO mówi się, że najtrudniejsze do zdobycia są okazy regionalne, które są przypisane do konkretnych miejsc na świecie – by je złapać trzeba fizycznie udać się do danego kraju.

Lista gatunków przypisanych do pewnych regionów na kuli ziemskiej stale się zwiększa, a opinie graczy na ten tematy są mocno podzielone. Czy Niantic powinno dodawać więcej stworków, które występują tylko w danym kraju? A może twórcy powinni zupełnie usunąć tę funkcję?

Regionalne Pokemony w Pokemon GO

Jeden z graczy Pokemon GO poruszył temat regionalnych stworków, czyli takich, które poza eventami pojawiają się tylko w konkretnych miejscach na świecie. Ma to sprawić, że są na swój sposób wyjątkowe i “egzotyczne”, ale również w teorii może motywować społeczność do podróżowania po świecie. Jak wiadomo, Pokemon GO to gra, która od samego początku zachęcała do wychodzenia z domu i odwiedzania nowych miejsc nie tylko w swojej najbliższej okolicy, ale także znacznie dalej – w innych miastach czy nawet krajach.

Gracz, który rozpoczął dyskusje, załączył do niej grafikę przedstawiającą niektóre regionalne stworki z gry wraz z ich miejscem występowania. Warto zaznaczyć, że nie jest to pełny spis Pokemonów regionalnych.

W komentarzach pojawiło się sporo odpowiedzi, w których gracze wymieniali swoje ulubione regionalne stworki:

Corsola to mój ulubiony Pokemon.

Kocham Heracrossa i Mr. Mime.

Nie zabrakło jednak wielu krytycznych opinii na temat samej idei Pokemonów, które występują tylko w określonych miejscach na świecie.

Powiem to wprost – nienawidzę funkcji regionalnej. Jasne, to ogólnie fajny koncept, ale nie jesteśmy w świecie Pokemonów. Nie chodzimy latami na przygody tylko po to, by złapać konkretny gatunek.

Prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek udam się do niektórego z tych krajów, aby złapać unikatowego stworka, jest bardzo, ale to bardzo małe. 

Owszem, czasem zdarzają się eventy, podczas których można zdobyć regionalne gatunki, ale jest to tylko po to, by spowalniać kompletowanie Pokedexu oraz wyciągać pieniądze od graczy na bilety wydarzeń.