w

„Ale chce ci zrobić l*da”. Screeny youtubera z zaskakującym zwrotem akcji na końcu

To jeden z większych zwrotów akcji. Okazuje się, że sprawa finalnie została złożona na policji w związku z nękaniem.


W czasie, gdy wszyscy mówili o Pandorze, wiele osób publikowało także inne materiały o polskich youtuberach, streamerach i influencerach. W mediach głośno zrobiło się o jednym z youtuberów, którego zachowania budziły bardzo duże wątpliwości.

Dzisiaj widzowie poznali drugą stronę w bardzo szczegółowy sposób. Okazuje się, że dziewczyna przedstawiająca, jakby nie było, zarzuty w stronę youtubera, zostanie rozliczona prawdopodobnie przed sądem.

Zaskakujący zwrot akcji

Krzysztof Gonciarz nagrał ponad 30-minutowy film, w którym opowiedział o swojej relacji z Darią. Większość będzie pamiętać, że chodzi o dziewczynę oskarżającą Krzysztofa o wiele dziwnych rzeczy.

Potem Gonciarz nagrał swoją odpowiedź, ale ta sprawa w tamtym momencie się nie zakończyła. Pojawił się kolejny materiał na ten temat z dość zaskakującym finałem.

Tl;dr według tego, co mówi youtuber. Dziewczyna jeszcze się do tego nie odniosła:

  • Krzysztof Gonciarz nie chciał budować związku na zasadach, które preferowała Daria. Oboje się rozstali.
  • Daria najpierw pisała do Krzysztofa dość dziwne wiadomości, potem zaczęła nagrywać na TT treści, które zahaczały o osobę youtubera.

  • Następnie pisała do jego znajomych, do potencjalnych dziewczyn i osób, z którymi mógł się spotykać youtuber, ostrzegając wszystkich o tym, jaki jest naprawdę Gonciarz. Mała dawka:

  • Znajomi Krzysztofa zaczęli zauważać, że to dość dziwne. Dziewczyna, z którą youtubera nic nie łączy, wypisuje do jego znajomych, wysyła godzinne głosówki etc. Sami znajomi Gonciarza pisali więc do Darii, by ta dała sobie może spokój. Finalnie przecież to dorośli ludzie. Szczególnie że Daria miała sobie dorabiać do wszystkiego swoje wersje.

  • Daria odpowiedziała, jakby nie było, atakując dziewczynę.
  • Dalej było nagrywanie filmików na TT, pisanie do znajomych etc.
  • Finalnie skończyło się tym, co wszyscy doskonale widzieli – filmem oskarżającym Gonciarza o różne rzeczy.
  • W pewnym momencie ludzie wychwycili, że niektóre screeny są zmanipulowane. Że wybrane fragmenty są wręcz fałszywe. Dziewczyna na swoim kanale nadawczym pisała, że nie spodziewała się tylu oskarżeń w jej stronę. Wcześniej były też pokrętne tłumaczenia, które wzajemnie się wykluczały.

Gonciarz zbudował w swoim filmie obraz kobiety, która z jakiegoś powodu zaczęła niszczyć mu życie. Wypisywać do znajomych, ostrzegać ich, przez wiele miesięcy publikować zaczepne filmy. Pojawiło się też wytłumaczenie tego screena:

Nie ma tutaj mowy o tym, że Krzysztof oferuje „kryształ” za zrobienie „gały”, jak to sugerowała Daria. Choć faktycznie jest mowa tutaj o „gale”. Krzysztof wytłumaczył, że wynikało to z natury tej relacji. Gonciarz pokazuje screena, który to potwierdza:

Sprawę tę jednak oceni sąd. To moment, w którym Krzysztof Gonciarz zdecydował się złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez uporczywe nękanie.

Video

To kompletnie zmienia sytuację. Szczególnie że przed Sądem nie będzie można już pokazywać mądrze przyciętych screenów.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka