w

10 skinów z LoLa, które mają świetny splash art i okropny model w grze. Jak Riot to kompletnie popsuł

Gracze wybrali skiny, które ich zdaniem mają piękną grafikę, ale okropnie prezentują się w czasie gry.


Wiele miesięcy temu pojawiały się artykuły o tym, co jest najważniejsze przy wyborze skórki. Gracze w ankietach wybierali pomiędzy splash artem, modelem w grze, wyglądem umiejętności, a nawet dźwiękami, które towarzyszą konkretnym skillom.

Jak można się spodziewać – naprawdę dobry skin to taki, który jest dopracowany pod każdym względem. Poszczególne elementy dobrze ze sobą współgrają, a kupujący jest zadowolony ze swojej decyzji. Niestety w League of Legends jest sporo skórek, które mimo pięknej grafiki prezentują się dość słabo na Summoner’s Rift.

Dobry splash art i kiepski model

Na początek warto zaznaczyć, że gracze starali się wybrać skiny, które były wydawane w różnych latach. Nie chodzi o najstarsze skórki warte 520 RP.

Trzeba podkreślić także to, że większość graczy wie, że skórka w grze nigdy nie będzie tak szczegółowa jak jej splash art. Riot wielokrotnie to wyjaśniał. Nie chodzi jednak o to, że dany skin ma pewne uproszczenia, ale o sytuacje, w których kolory mocno różnią się od tych przedstawianych na splashu, efekty wyglądają na niedopracowane, a jakość tekstur pozostawia wiele do życzenia.

Cały temat pojawił się w społeczności League of Legends przez skina do najnowszego bohatera gry – Viego. Zdaniem wielu champion w wersji Lunar Beast jest naprawdę trudny do oceny. Z jednej strony widać ładny splash art, który spodobał się fanom. Z drugiej – kiepski model bohatera, który zebrał wiele negatywnych opinii. Gracze wprost pisali, że Lunar Beast Viego wygląda okropnie w grze i są tym faktem niesamowicie zawiedzeni.

Dostało się wielu innym skórkom. Zapewne część osób pamięta aferę z prestiżowym Lee Sinem, który w czasie rozgrywki wyglądał, jakby miał złamany kark (zobacz: Prestiżowy Lee Sin wygląda żałośnie. Gracze wzywają do naprawienia skina w LoLu).

Dostało się także Arclight Yorickowi, który według fanów na splash arcie wygląda wyniośle i potężnie, ale w grze jest “żółty jak cytryna”, co niszczy całe poczucie majestatu.

ZOBACZ – Skórka Star Guardian Ahri doczekała się poprawek. Co dokładnie zmienił Riot?

Kolejny skin ma odwrotny problem do Arclight Yoricka. Jeden z graczy uznał, że jest mu smutno, gdy widzi Slay Belle Katarinę. O ile na splash arcie barwy bohaterki są jaskrawe i żywe, to w grze prezentuje się ona blado, a jej strój wygląda, jakby ktoś zapomniał o ustawieniu nasycenia kolorów w fazie projektowania modelu.

Skrytykowano także Wildfire Zyrę. Oczywiście – skórka nie należy do najnowszych, ale mimo to jej splash art wciąż utrzymuje przyjemny klimat. W grze niestety jest gorzej. Fani twierdzą, że skin ma tragiczne tekstury, okropne efekty, a jako całość wygląda jak nieudana chroma.

ZOBACZ – O co chodzi w ogromnej dramie ze streamerką LoLa, która oskarżyła PRO gracza o molestowanie?

Kolejny przypadek dotyczy nie kolorów czy tekstur, ale faktu, że skórka inaczej przedstawia bohatera na splash, a inaczej w grze. Okazuje się, że Sailor Gangplank, który na grafice ma nieco dłuższe włosy, w czasie gry jest zupełnie łysy.

W tym konkretnym przypadku wynika to z tego, że splash art od dawna nie był aktualizowany. Kilku komentujących zgodziło się jednak, że wolało bohatera z bujną czupryną.

Część osób być może pamięta sytuację z początku 2018 roku, gdy Xayah i Rakan otrzymali walentynkowe skórki. O ile splash art zachwycił fanów, to modele okazały się zupełną klapą. W internecie pojawiły się komentarze, że wygląd skórek w grze jest tragiczny, przez co nie warto wydawać na nie RP. Riot edytował wygląd Xayah i Rakana, jednak do dziś pojawiają się głosy, że walentynkowe wersje tych bohaterów są idealnym przykładem skinów, które mają naprawdę ładny splash art i odrzucający model w grze.

Następny skin, który ma podobny problem do wspomnianego wcześniej Arclight Yoricka to Cosmic Queen Ashe. Zdaniem graczy tu po raz kolejny zawiódł dobór kolorów i/lub ich nasycenia. Dla wielu splash art jest piękny i klimatyczny, a model przez zbyt żółte elementy wygląda słabo i tanio.

Na koniec Mecha Malphite, który przez fanów jest uszczypliwie nazywany Lego Malphitem. Dlaczego? Na splash arcie bohater wygląda jak potężny robot, a w grze kojarzy się z plastikową zabawką złożoną z klocków.

Lista skórek, których wygląd w grze może zawieść, jest znacznie dłuższa. W wątkach na takie tematy zawsze pojawiają się setki komentarzy. Zapewne każdy gracz może tutaj dorzucić coś od siebie. Jednak często widać podobny schemat – ludzie narzekają na zły dobór kolorów, zbyt jaskrawe/blade elementy względem splash arta, model, który jest mało szczegółowy lub co gorsze – kompletnie różni się pod pewnymi względami od swojej grafiki na ekranie ładowania.