w

5 najlepszych usuniętych rzeczy z League of Legends, za którymi gracze tęsknią

League of Legends ma długą historię. Przez to część dodatków i pomysłów, które pojawiły się na przestrzeni lat, musiała być usunięta. Za czym tęsknią gracze LoLa?


League of Legends ma już ponad 10 lat. Naturalne jest to, że gra mocno zmieniła się przez ten czas. Twórcy próbowali różnych rzeczy. Dodatkowe tryby, mapy, dodatki, usprawnienia. Nie wszystko okazało się strzałem w dziesiątkę i musiało być usunięte. Część z takich rzeczy została zapamiętana i do dziś ciepło się je wspomina, a gracze dalej proszą Riot o cofnięcie decyzji Oto kilka rzeczy, za którymi tęsknią gracze.

Usunięte rzeczy związane z League of Legends, za którymi tęskni społeczność

Rotacyjna kolejka trybów i Nexus Blitz

7 marca 2016 roku Riot wprowadził Rotacyjną kolejkę trybów w League of Legends. Twórcy uznali, że dobrym pomysłem będzie oferować nowe tryby w każdym miesiącu w czasie weekendów. Początkowo było to naprawdę ekscytujące, ale z czasem radość opadła, gdy gracze zauważyli, że niektóre z trybów pojawiały się dużo częściej niż inne – Król Poro i Wyniesienie. Łącznie wystąpiły aż 32 razy, mimo że nie były to najlepsze tryby w opinii graczy. Riot widząc niezadowolenie społeczności, postanowił zawiesić rotacyjną kolejkę trybów.

Na jeden z trybów trzeba zwrócić szczególną uwagę, a jest nim Nexus Blitz. Był to eksperymentalny tryb gry, który pojawił się na PBE 31 lipca 2018 roku, a na oficjalnych serwerach w patchu 8.16.

Tryb cechowało to, że rozgrywał się na innej, specjalnej mapie, która posiadała dwie aleje w środkowej i dolnej części oraz dużą junglę na górze. Gry nie trwały dłużej niż 18 minut, a poddawać się można było już od 8 minuty. Tryb wyróżniało także to, że w każdym teamie było po dwóch junglerów. Nexus Blitz był eksperymentem i Riot wiedział, że są to jedynie beta testy.

Zaczęto ulepszać i patchować wspomniany tryb, rozważając wprowadzenie go na stałe zamiast Twisted Treeline. Niestety liczba zainteresowanych taką rozgrywką nie była imponująca. Gwoździem do trudny stało się Teamfight Tactics, które osiągnęło większy sukces i zajęło miejsce Nexus Blitza.

Riot publikował przeróżne statystyki i wykresy pokazujące popularność konkretnych trybów. Według nich Nexus Blitz wypadał naprawdę źle i choć początkowo grało w niego nieco graczy, to szybko liczba ta zaczęła mocno spadać. W tamtym okresie Riot napisał:

W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy ten wykres, który pokazuje, o ile bardziej popularne jest TFT w porównaniu z innymi trybami League of Legends.

Wszyscy widzą, że statystyki Nexus Blitza były słabe, ale zauważyłem, że niektórym trudno jest zaakceptować dane.

Twórcy uważali, że Nexus Blitz szybko wypalał graczy, natomiast TFT cieszyło się stałym zainteresowaniem od samego początku.

Dziś o Nexus Blitz proszą setki graczy, wierząc, że Riot pewnego dnia przywróci wspomniany tryb. Dużo osób żałuje, że nie miało okazji w niego zagrać. Są i tacy, co twierdzą, że był to najlepszy rotacyjny tryb zaraz obok URFa.

ZOBACZ – Nowe gadżety w sklepie Riotu z okazji 1 kwietnia. Co można kupić z okazji Prima Aprilis?

Czat na ekranie ładowania gry

W przeszłości Riot wspominał o możliwości czatowania podczas ładowania gry. W listopadzie 2018 twórcy zaczęli testować taki czat na serwerach PBE. Ten dodatek ujrzał światło dzienne wraz z nowym loading screenem, który jest w grze do dzisiaj. Dlaczego usunięto czat? Riot Meddler wypowiedział się na ten temat, uważając, że firma zmieniła swoje priorytety:

W skrócie: zdecydowaliśmy zająć się w tym momencie czymś innym. Jest to coś, za co ostatecznie chcielibyśmy się zabrać, ale doszliśmy do wniosku, że czas wymagany na poprawki mógłby być zagospodarowany lepiej.

Minęły prawie 2 lata od testowania chatu na ekranie ładowania gry. Część graczy za tym tęskni i uważa, że był to naprawdę ciekawy dodatek i szkoda, że Riot jednak nie chciał poświęcić trochę swojego czasu. Inni uważają, że o ile było to coś fajnego, to nie było aż tak niezbędne.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=iC2dyGqpb_8

ZOBACZ – Rioterka odpowiedzialna za K/DA, Battle Academia i Coven ujawnia zaskakujący powód odejścia z Riotu

Stary kursor

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych zmian, której dokonał Riot, było usunięcie starego kursora (rękawicy) w patchu 9.15.

Podobnie jak odtwarzacz kaset wideo, którego nie możesz już trzymać w swoim składziku, pozbywamy się opcji używania starego kursora brązowej rękawicy z gry.

Gracze były sfrustrowani. Pojawiły się liczne petycje o przywrócenie starego kursora do gry. Okazało się, że był to tak znany i lubiany element Ligi, że istnieją nawet osoby, które mają go jako tatuaż. Powstały dziesiątki memów, na których gracze opłakiwali pogrzeb kursora i wklejali go na nagrobkach lub w trumnie.

Po tak ogromnym odzewie Riot zdecydował się przywrócić opcję klasycznego kursora do gry.

Nadto pospieszyliśmy się z permanentnym usuwaniem legacy kursora jako opcji w 9.15. W rezultacie na wasze odpowiedzi przywracamy opcje w patchu 9.15. Mimo to w przyszłości dalej planujemy całkowicie usunąć ją z gry, ale wystarczająco graczy zaprezentowało swoje preferencje względem starego kursora i chcemy je respektować.

ZOBACZ – Jak przenieść czułość z CSGO, Overwatch, R6 lub Apex Legends do Valorant?

Nagrody i upominki dla najlepszych graczy

Z końcem sezonu rankingowego w 2016 roku Riot zaczął rozdawać fizyczne nagrody graczom z Challengera. Pierwszymi nagrodami były małe medale odzwierciedlające osiągnięcia w grze. Sam medal przyznawany był tylko topce 10 graczy z każdego regionu.

Reszta graczy z Challengera dostawała kurtki. Zamysł był w porządku, ale gracze narzekali na jakość produktów. Według nich jakość materiału dawała wiele do życzenia, a całość wyglądała tak, jakby była to najtańsza możliwa kurtka, tylko że z nadrukiem Challengera.

W 2017 roku Riot podniósł poprzeczkę i postanowił nagrodzić graczy plecakiem sygnowanym logiem Challangera. Pomysł został przyjęty w mieszany sposób. Niektórzy uważali, że jest to zbędny dodatek, inni chwalili zamysł nagrody, twierdząc, że nawet jeśli nie będą go używać, to zawsze jest to ciekawa pamiątka.

Jakość wykonania samego plecaka była wątpliwa, ale nie przeszkadzało to twórcom, by w 2018 roku wydać kolejny, tyle że w kolorze niebieskim. W 2019 roku Riot poinformował, że fizycznych nagród już nie będzie.

Naprawdę podobało nam się tworzenie przedmiotów i nagradzanie graczy, którzy osiągnęli tak wyróżniające się rangi przez ostatnie 3 lata. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. Na sezon 2019 i wszystkie kolejne nie przewidujemy żadnych fizycznych nagród dla graczy Challangera pod koniec sezonu.

Gracze zaczęli żałować, że Riot postanowił zrezygnować z pomysłu, zamiast poprawić jakość wysyłanych produktów. Dziś upominki za wbicie rangi są ogromną pamiątką i mają niesamowitą wartość, nie tylko dlatego, że są symbolem wbicia wysokiej rangi, ale także przez to, że nikt już nie dostanie takiej nagrody.

Część osób uważa, że jeśli twórcy nie radzili sobie z tworzeniem dobrej jakości ubrań, mogli zatrzymać się na etapie wysyłania drobnych gadżetów jak np. wspomniany wcześniej medal.

ZOBACZ – Kiedy gracze LoLa mogą spodziewać się reworku Volibeara?

Trybunał, czyli gracze stojący na straży sprawiedliwości

Trybunał to coś, co na pewno kojarzą weterani League of Legends. Był to system wprowadzony w 2011 roku, aby zdyscyplinować graczy i utrzymać kontrolę nad społecznością. Został jednak usunięty na początku 2014 roku, a Riot postanowił testować systemy zastępcze.

Na czym polegał Trybunał? Gracze mogli sądzić innych na podstawie zgłoszeń, zapisów z czatu, statystyk i reportów. Można to nazwać wcielaniem się w sędziego. W razie gdy sprawa była mocno zawikłana lub trudno było zdecydować, czy dany gracz zasługuje na karę, można było ją pominąć. Trybunał nie ocenił bycia afk i wychodzenia z gier. Te przypadki są obsługiwane przez “LeaverBuster”.

Motyw oceniania innych i poczucia się jak sędzia stojący na straży sprawiedliwości bardzo spodobał się graczom. Uważali, że to właśnie gracze najlepiej oceniają innych, ponieważ oni sami są częścią społeczności. Żaden automatyczny system nie może się z tym równać. Do dziś pojawiają się głosy, że Riot coraz bardziej nie umie sobie poradzić z toksycznością. Żeby tego było mało – gracze skrajnie toksyczni i wulgarni często nie są karani, podczas gdy bany zdarzają się u osób, które nie zrobiły nic wielkiego.

Skoro Trybunał był tak lubiany, to dlaczego Riot nie chce go przywrócić? Twórcy wypowiedzieli się na ten temat kilkukrotnie. 2 lata temu pojawiło się takie oświadczenie:

W skrócie: w najbliższym czasie Trybunał nie powróci.

Wiele się nauczyliśmy dzięki Trybunałowi, gdy działał. Faktycznie stał się jedną z podstaw naszych aktualnych modeli przeciwdziałania nadużyciom na czacie. Jednak usługa polegająca na głosowaniu graczy, taka jak Trybunał, ma dwie wielkie wady, które bardzo trudno obejść:

  1. Jest wolna i nieefektywna. Ręczne przeglądanie wymaga pobrania logów czatu ze strony internetowej, poczekania na odpowiedź wystarczającej liczby graczy i zdecydowania o dalszej karze. Tymczasem aktualne systemy zautomatyzowane mogą przydzielać kary w czasie krótszym niż 15 minut.
  2. Czasami jest bardzo niedokładna (szczególnie, gdy obowiązywała nagroda PZ za „udane” przydzielenie kary, co prowadziło do ogromnej, wewnętrznej presji w systemie).

Trybunał pokazał, że jest kilka rzeczy, którymi nie zajęliśmy się należycie. Potrzebne było większe skupienie na wykrywaniu trollowania i celowego umierania (chociaż nadal ulepszamy sposoby ich detekcji) i bardziej zdecydowane reagowanie, dzięki któremu czulibyście, że macie faktyczny wpływ na niesportowe zachowanie.

Robimy wielkie postępy w kwestii niepożądanej zawartości czatu i nowej usługi filtrowania nazw w naszych modelach zautomatyzowanych, ale w dalszym ciągu musicie wciskać przycisk zgłoszenia, gdy widzicie, że coś jest nie w porządku, aby pomóc nam zbierać informacje o tym, czego nie chcecie widzieć w League. To naprawdę coś zmienia.

Dołącz
Obserwuj
Więcej z League of Legends