w

Powody, przez które gracze LoLa uważają, że Riot nie patrzy na ich potrzeby

Społeczność twierdzi, że twórcy nie reagują na potrzeby swoich graczy i nie słuchają ich opinii.


Wśród fanów League of Legends często zdarzają się sytuacje, w których pojawia się dużo narzekań na decyzje podejmowane przez Riot. Gracze uważają, że twórcy często nie słuchają ich zdania, skupiają się tylko na konkretnej puli osób lub traktują niektóre ze spraw po macoszemu.

Jeden z graczy postanowił wypunktować to, co jego zdaniem doskwiera społeczności w ostatnim czasie najmocniej.

Czy Riot nie słucha swoich graczy?

W jednym z postów na Reddicie wypisano listę wszystkich problemów, z jakimi zmaga się gra, jednocześnie zaznaczając, że twórcy wydają się głusi na potrzeby swojej społeczności. Użytkownik o nicku notenoughrats wypisał następujące kwestie:

Mecze zbyt zależne od wczesnej fazy gry

Zdaniem autora posta obecnie w League of Legends za bardzo widać efekt kuli śnieżnej. Czyli gry, które źle poszły na starcie, zazwyczaj są już przegrane. To, czy mecz dostarczy dobrej zabawy, zależy od pierwszych kilku minut na Summoner’s Rift, a gdy już zaprzepaści się swoją szansę, to dalsza rozgrywka wydaje się bezcelowa i frustrująca (natomiast po stronie wygrywającej – zbyt łatwa i nudna).

Taki stan rzeczy może w sporym stopniu przyczyniać się do poziomu toksyczności wśród graczy. To z kolei odstrasza nowe osoby i zniechęca do powrotu te, które zrobiły sobie przerwę od Ligi.

Ludzie wolą krzyczeć na siebie, że gra jest zmarnowanym czasem i szukają winowajców tej sytuacji, a comeback bardzo często nie jest już możliwy. Wszystko sprowadza się do naprawdę nieprzyjemnego nastroju, a przecież gry powinny dawać jakąkolwiek radość.

ZOBACZ – Jak promuje się League of Legends: Wild Rift na Filipinach i w Tajlandii?

Projekt bohaterów nie bierze pod uwagi gry przeciwko nim

Drugim problemem, który zaznaczył notenoughrats, jest kiepskie projektowanie bohaterów. Chodzi tutaj konkretnie o grę przeciwko danej postaci. Niewielu graczy narzeka na to, że nowymi championami źle się gra – wręcz przeciwnie, wielu osobom rozgrywka sprawia wiele frajdy. Problem zaczyna się tam, gdzie ich przeciwnicy. Ci często czują frustrację, bezradność, a nawet wściekłość. Nie są to pojedyncze sytuacje. Sporo graczy narzeka na grę przeciwko Samirze, Zoe, Yuumi czy wcześniej także Apheliosowi. Czasem chodzi tutaj o nietykalność, innym razem o zbyt dużą ilość CC lub po prostu ogólną kombinację umiejętności danej postaci.

Meta championów zależy wyłącznie od synergii z przedmiotami lub runami

Zdaniem autora posta aktualnie postacie z League of Legends są bardziej jak worek na przedmioty niż jak prawdziwi bohaterowie. Taki stan rzeczy zniechęca wiele osób, które lubią konkretnych championów, ale przegrywają gry, ponieważ ci słabo współgrają z najmocniejszymi itemami. Natomiast ci, którzy wybierają takie postacie, które mają świetne synergie, nie tylko wygrywają w łatwiejszy sposób, ale także czują większą radość z rozgrywki.

Dziwne zmiany bohaterów

Kolejny problem dotyczy zmian samych championów. Zdaniem notenoughratsa Riot zachowuje się w niezrozumiały sposób, modyfikując niektóre postacie, wysyłając je na inne linie lub mieszając w ich umiejętnościach tak, że gra nimi staje się dziwna. Autor twierdzi, że mieszanie tam, gdzie nie jest to konieczne, sprawia, że gra sprawia mniej frajdy. Riot powinien zająć się bohaterami, którzy wymagają zmian lub poprawek, zamiast ruszać tych, którzy nie są zbyt silni, ale jednocześnie dają dużo satysfakcji z rozgrywki.

ZOBACZ – Czy nowy bohater League of Legends będzie jeździł na potworze? Oto teoria graczy

Brak poczucia kontroli

Notenoughrats twierdzi, że to właśnie do tego zmierzają wszystkie powyższe przemyślenia. Nikt nie chce mieć wrażenia, że gra wymyka się spod jego kontroli prawie w każdym możliwym aspekcie. Graczom brakuje poczucia, że to oni oddziaływają na grę własnymi umiejętnościami i wiedzą. Coraz częściej nie ma znaczenia to, czy idealnie trafiło się wszystkie spelle, dobrze się pozycjonowało czy współpracowało z drużyną. Bywa, że gra i tak jest przegrana przez snowball przeciwników już we wczesnej fazie, przepaść pomiędzy siłą niektórych bohaterów czy zwyczajnie fakt, że ktoś z teamu wybrał championów, którzy słabo radzą sobie w obecnej mecie.

Jak można poprawić obecny stan League of Legends?

Autor posta rzucił kilka pomysłów i rad, które pomogłyby naprawić grę i dać więcej satysfakcji z rozgrywki.

  • Rozwiązanie problemu power creepu,
  • zmniejszenie ilości sytuacji, w których jest się oneshotowanym,
  • próba zmniejszenia toksyczności i zniwelowania sytuacji tiltujących graczy,
  • sprawienie, by gra była bardziej oparta na umiejętnościach,
  • zwiększenie ekspresyjności,
  • przywrócenie do gry zapomnianych bohaterów oraz pozwolenie na wybieranie postaci nie tylko na podstawie mety,
  • sprawienie, że nowe przedmioty nie mają aż takiego wpływu na grę,
  • więcej możliwości combacku i mniejszy efekt kuli śnieżnej,
  • tworzenie postaci, które jest łatwiej zbalansować.

Autor rozwinął punkt o przedmiotach, mówiąc:

Nowe przedmioty są fajne i mogą być świetnym sposobem, aby wprowadzić do gry powiew świeżości i pomóc nowym graczom odnaleźć się na tym samym gruncie co starzy weterani, ale działa to tylko wtedy, gdy itemy zostaną wykonane poprawnie. Wybór championa powinien polegać bardziej na tym, kim dobrze ci się gra, niż na pickowaniu kogoś mniej lubianego tylko dlatego, że tak nakazuje meta i nie masz innego wyboru.

ZOBACZ – Co gracze myślą o planach pozbycia się aktualnych punktów prestiżu w LoLu?

Podsumowując: gra musi skupiać się na pozytywnych odczuciach graczy. Outplaye są fajne, oneshoty nie. Wybieranie bohaterów, których kochasz, jest super, ale bycie zmuszanym do grania kimś, bo tak wymaga meta – nie. Praca zespołowa i wzajemna motywacja do comebacku to coś, co daje masę pozytywnych emocji, za to szybkie poddawanie się przez nadmierny snowball nie jest ok. Bohaterowie powinni być satysfakcjonujący nie tylko wtedy, gdy nimi grasz, ale również, gdy jesteś ich przeciwnikiem.

Gracz podkreślał, że wszystkie spostrzeżenia są jego opinią i zachęca do dyskusji. Jednak po odzewie na post widać, że ogromna liczba osób zgodziła się z powyższymi przemyśleniami.