Jeżdżą po mieście i wystawiają mandaty. A policja patrzy na youtuberów i nie ogarnia

Pewien polski youtuber znalazł sobie dość ciekawą zabawę. Po prostu jeździ po mieście i wystawia ludziom „mandaty”. Na TikToku teraz trzeba mieć...
Wydarzenie zostało odnotowane przez media branżowe, choć początkowo nie wzbudziło większych emocji. Z czasem zaczęły pojawiać się dodatkowe szczegóły dotyczące kulis całej sytuacji. Osoby obecne na miejscu twierdzą, że atmosfera była raczej spokojna. „Nie było w tym nic spektakularnego, raczej zwykły moment dnia pracy” – powiedział jeden z uczestników. Temat jednak stopniowo pojawia się w kolejnych dyskusjach w internecie. „Z perspektywy uczestników nie było w tym nic niezwykłego.”








