w

Dlaczego Riot nałożył zakaz na profesjonalnych graczy w pierwszych dniach bety Valorant?

W społeczności, która dopiero się kreuje już pojawił się pierwszy zgrzyt. Profesjonalni gracze z najlepszych organizacji wprost zaczęli przyznawać, że nie streamować swoich gier w początkowej fazie testów. Dlaczego?


Normalnie prawdopodobnie nikt by się o tym nie dowiedział, gdyby nie legendarny gracz Call of Duty – Matthew “Nadeshot” Haag, który podczas jednej z transmisji przyznał, że nie będzie mógł streamować dzisiejszych testów (7 kwietnia).

Potem okazało się, że chodzi o zakaz, jaki nałożyło Riot Games na najlepsze organizacje na świecie. Skąd taka decyzja? Wszystko po to, by wszystkie organizacje miały równy start.

Zakaz od Riot Games

Dość dziwna decyzja Riotu spotkała się ze sporym zdziwieniem społeczności. Nadeshot opowiedział podczas jednego ze streamów, że będzie mógł dzisiaj grać, natomiast nie może tego streamować. Sami posłuchajcie:

To wywołało sporą burzę wśród graczy, którzy nie rozumieli skąd taka decyzja. Riot jest jednak deweloperem, który nie ucieka od takich spraw i po kilku godzinach na Reddicie pojawiło się wyjaśnienie sytuacji.

Okazuje się, że Riot przyznał jednakową liczbę dostępów ręcznie wszystkim najważniejszym organizacjom, w sumie po 20 kont. W takim wypadku większość PRO z tych najlepszych drużyn będzie mogła grać. Riot poprosił jednocześnie, by nie streamować swojej rozgrywki do 8 kwietnia. To miało za zadanie wyrównać szanse wszystkich graczy i fanów.

Czy takie wyjaśnienie ma sens? Trudno powiedzieć. Wiele osób nadal nie zgadza się z tą decyzją i uważa ją za naciąganą. W końcu Nadeshot wskazywał, że nie chodziło o fair szanse na dostęp, a to, że on go dostał, a inni nie.

Dostęp do bety będzie można odblokować dzisiaj od godziny 14:00 na kanałach, które mają włączone dropy. Jak je poznać? Wystarczy przejść tutaj, gdzie macie od razu streamy z dropami.