w

Podsumowanie Pokemon GO Fest 2021 – jak bawili się gracze z całego świata?

Tegoroczny Pokemon GO Fest dobiegł końca. Czy wydarzenie należy do udanych?


17 i 18 lipca 2021 odbywał się Pokemon GO Fest – międzynarodowe wydarzenie związane z grą od Niantic.

Gracze z całego świata otrzymali ciekawe atrakcje – zarówno ci, którzy zakupili bilet, jak i osoby, które postanowiły nie wydawać realnych pieniędzy. Jak dziś wspomina się minione wydarzenie? Czy należało do udanych?

Relacja z Pokemon GO Fest 2021

Podobnie jak w ubiegłym roku, w lipcu odbyło się międzynarodowe wydarzenie związane z Pokemon GO. Wszystko rozpoczęło się w sobotę o godzinie dziesiątej. Pierwszy dzień skupiał się na łapaniu stworków i podobnie jak w 2020 roku, do gry trafiły tematyczne środowiska, które zapewniały pojawianie się stworków innego typu. Z każdym z nich związane było wyzwanie kolekcjonerskie, które oferowało różne nagrody, w tym całkiem sporą ilość PokeBalli.

Po raz kolejny pierwszy dzień oferował globalne wyzwania, które odblokowywały bonusy takie jak powiększona ilość punktów doświadczona czy zwiększona liczba Stardusta za łapanie Pokemonów. Gracze pokazali, że potrafią świetnie się zmobilizować – już pierwsze wyzwanie wykonane było naprawdę szybko.

Posiadacze biletu, który w tym roku był nieporównywalnie tańszy (w 2020 kosztował około 70 złotych, w tym roku – niecałe 25), dostali dostęp do wielu interesujących zadań, których głównym motywem była muzyka.

Poza nagrodami można było wybrać ścieżki, które w jakiś sposób miały wpływ na grę, czy to zmieniały motyw muzyczny w tle, czy oferowały Pikachu w innym stroju (Pop Star lub Rock Star) i tak dalej. Po ukończeniu zadań gracze otrzymywali nowego Pokemona – Meloettę, koszulkę z jej wizerunkiem oraz ekskluzywną pozę, która ponownie była związana z muzyką.

Źródło: https://twitter.com/roelsteven/status/1416713674094350340

Twórcy promowali chwalenie się swoimi zdobyczami lub tworzenie kreatywnych zdjęć i wrzucanie ich pod tagiem #PokemonGoFest2021. Widać było, że już od rana wszyscy uczestnicy wydarzenia świetnie się bawili. Świat obiegły przeróżne zdjęcia – widać było, że część trenerów spędza czas na świeżym powietrzu, ale byli także tacy, którzy uczestniczyli w wydarzeniu ze swojego domu.

Nie zabrakło zdjęć nawiązujących do muzyki – gracze pozowali z Pokemonami, grając na gitarze, śpiewając czy tańcząc.

Źródło: https://twitter.com/RoosaKoivisto/status/1416462073769467908

Warto wspomnieć, że zadania czy wyzwania skonstruowane były tak, że uczestnictwo w wydarzeniu i pełne wykorzystanie biletu było możliwe bez oddalania się od domu. Tak naprawdę większość questów była naprawdę prosta i bez problemu można było wykonać je po użyciu Incense’a, który zwracał się już po pierwszym etapie zadań.

Jedynymi questami, które polegały na pokonaniu jakiegoś dystansu, były “Wykluj jajko” czy “Przejdź 1 kilometr”, co jak wiadomo – nie jest szczególnie pracochłonne, szczególnie gdy dystans potrzebny do wyklucia jaj jest skrócony o połowę, a z pierwszego etapu zadań otrzymuje się Super Incubator, który dodatkowo skraca tę odległość.

Ciekawym urozmaiceniem łapania Pokemonów było to, że poza stworkami typowo związanymi z GO Festem zdobyć można było Pokemony takie, które w normalnych warunkach nie pojawiają się w Polsce. Wśród nich znalazł się m.in. Chatot, którego znaleźć można na półkuli południowej, czy Throh, który występuje w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej i Afryce.

Źródło: https://twitter.com/NianticLabs/status/1416398814790004742

Kolejny dzień Pokemon GO Festu był również ciekawy, szczególnie dla osób, które lubią brać udział w rajdach lub chcą nadrobić braki w posiadaniu legendarnych Pokemonów. Do gry powróciło wiele stworków, które nie pojawiają się na co dzień do złapania. Zawalczyć można było m.in. z Kyuremem, Palkią, Latiasem, Giratiną, Cresselią czy Zekromem.

Drugi dzień był okresem intensywnej zabawy nie tylko dla posiadaczy biletu, ale dla całej społeczności gry – dostęp do rajdów miał dosłownie każdy trener. Również każdy z graczy mógł wykonać kilka krótkich zadań.

Nie oznaczało to jednak, że osoby, które wydały pieniądze na bilet, były jakkolwiek stratne. Każdy z biletem otrzymał boxa z darmowymi Remote Raid Passami oraz miał do wykonania 8 etapów prostych zadań – każdy z nich polegał na tym samym, a mianowicie na wzięciu udziału w rajdzie (którego nawet nie trzeba było wygrać).

Za zrobienie tak prostego zadania trenerzy otrzymywali nagrody, wśród których zawsze znajdował się jeden Remote Raid Pass. Można więc uznać, że drugiego dnia posiadacze biletu zyskali aż 11 rajdowych przepustek.

Źródło: https://twitter.com/NianticLabs/status/1416398814790004742

Jak zawsze większe wydarzenie nie mogło przejść bez różnych problemów, te jednak nie były na tyle znaczące, by mocno zepsuć rozrywkę. Zdarzało się, że lobby przed rajdem nie wyświetlało poprawnie uczestników – widać było, ile osób dołączyło, ale nie było można zobaczyć, którzy to gracze.

Zdarzało się też, że niektórzy trenerzy mieli problem z questami – niektóre z nich zaliczały się z lekkim opóźnieniem. Problemem mogło być również to, że zapraszanie do rajdów czasem bywa uciążliwe, jednak nie jest to kwestia samego eventu, ale mechaniki w grze.

Zapewne część graczy kojarzy, że powiadomienia o zaproszeniu na rajda mogą przyjść za późno lub po odpowiedzi na zaproszenie pojawia się błąd. Mogło być to niemałym utrudnieniem dla graczy z małych miejscowości i wsi, którzy nie mieli wielu miejsc, w których pojawiały się rajdy, przez co byli zmuszeni korzystać z zaproszeń znajomych z innych miast czy krajów.

Źródło: https://twitter.com/PokemonGoApp/status/1416545768002002948

Podsumowując: czy tegoroczny Pokemon GO Fest należał do udanych? Według sporej części społeczności na pewno tak. Bilet był nieporównywalnie tańszy od tego, który pojawił się rok temu, a tak jak w 2020 event również trwał 2 dni, oferował tematyczne godziny oraz globalne challenge.

Dzień drugi skupiał się na rajdach, które pozwoliły nadrobić braki w Pokedeksie. Motywy muzyki, tematycznych Pikachu, dostosowanej ścieżki dźwiękowej czy też pozy były uroczym urozmaiceniem i zebrane podczas eventu ekskluzywne dodatki na pewno będą świetnym elementem kolekcjonerskim.