w

5 najdziwniejszych powodów banów, jakie dostawali gracze w League of Legends

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=7LkzPbrdEXM&t=205s

Powody niektórych banów w League of Legends mogą zaskoczyć.


Wszyscy gracze League of Legends wiedzą, że gra posiada pewien system banów, który od lat jest usprawniany przez twórców. Istnieje szansa, że większość zbanowanych graczy zasłużyła na swoją karę. Jednak od czasu do czasu zdarza się, że system zawodzi i pojawiają się historie, w których ktoś został zbanowany, mimo że nie zrobił nic złego – a przynajmniej nic, co jest oczywistym powodem bana. Oto zbiór 5 dziwnych sytuacji, gdzie ktoś otrzymał bana lub ostrzeżenie przed banem w League of Legends.

Za co Riot banował graczy LoLa?

O ile oczywistym powodem bana jest wykorzystywanie programów trzecich, toksyczność na czacie, trollowanie gier i tym podobne, to naprawdę zaskakującym wydaje się fakt, że w historii LoLa zdarzyły się bany za spoilerowanie filmów.

Spoilery są czymś, co niszczy zabawę wielu użytkownikom internetu. Wielu internetowych śmieszków uważa, że zepsucie komuś seansu jest naprawdę zabawne, szczególnie jeśli spoiler dotyczy zakończenia obszernej serii filmów czy wielosezonowego serialu. Nietrudno zgadnąć, że za taki spoiler wiele osób jest po prostu wściekłych.

W ostatnich latach ludzie zaczęli szukać coraz bardziej kreatywnych sposób na zepsucie komuś wrażeń z oglądania. Doszło do sytuacji, że pewnego dnia w zwykłej grze w League of Legends na czacie pojawiła się następująca wiadomość:

Iron Man ginie na końcu Avengers: Endgame.

Avengers: Endgame to amerykański film akcji z 2019 roku. W tamtym czasie wiele osób nie zdążyło go obejrzeć, a łatwo zgadnąć, że fanów Marvela wśród League of Legends jest na pewno bardzo wielu, więc zaspoilerowanie im zakończenia nie było zbyt miłe. Okazało się, że niektórymi ta informacja wstrząsnęła na tyle, że zreportowali wspomnianego gracza, a ten niedługo potem dostał maila od jednego z Rioterów.

Wiem, że jesteś podekscytowany rozmową o najnowszym filmie o Avengersach z innymi, ale psucie go graczom, którzy mogli go jeszcze nie widzieć, nie jest fajne. W tej chwili Twoje konto zostało zawieszone na trzy dni z powodu tego budzącego zastrzeżenia zachowania.

Dla wielu osób trzy dni bana nie wydają się niczym wielkim, ale najwięcej emocji wzbudza fakt, że powodem bana był spoiler z filmu, który nie jest nijak związany z League of Legends. Na Reddicie w wątku o tej sprawie użytkownicy pisali, że również zostali zbanowani za publikowanie spoilerów na czacie. Inni wytknęli Riotowi niekonsekwencję, ponieważ w 2017 roku na oficjalnym koncie na Twitterze dotyczącym Riot Games pojawił się tweet o tym, że twórcy nie będą banować ludzi za spoilery dotyczące reality show, talent show, talk-show itp.

W zasadzie film akcji nie jest żadnego rodzaju show, więc można uznać, że mimo wszystko Riot nie skłamał.

Wracając do Avengersów: jeden z profesjonalnych graczy z Brazylii grał na koncie o nazwie “Tony kills Thanos”. To konto również zostało wielokrotnie zgłoszone, co skutkowało przymusową zmianą nicku. Można więc stwierdzić, że w karaniu za spoilery z Avengersów Riot był konsekwentny.

ZOBACZ – Sekretny przedmiot u Ashe, który nawiązuje do tutoriala. Dlaczego Riot go dodał?

Kolejny przykład również dotyczy nicku, choć tym razem nie chodzi o spoiler z filmu, ale o nazwisko. Na końcu każdego meczu z League of Legends gracz ma możliwość zgłoszenia innych i wybrania jednej z dostępnych opcji reportu w grze. Jedna z nich to obraźliwa lub niewłaściwa nazwa przywoływacza. Domyślnie opcja ta służy do walki z graczami, którzy nazywają swoje konta w obraźliwy sposób, zamieszczając w nicku np. wulgaryzmy. Jest to raczej oczywiste. Choć sytuacja z tego roku pokazuje, że z nazwami w League of Legends może być naprawdę różnie.

Około 3 miesięcy temu na Reddicie pojawił się naprawdę dziwny post. Tytuł brzmiał: Riot zmusza mnie do zmiany nazwy z powodu koronawirusa. Post był dość obszerny i zawierał załącznik do wielu screenów maili do, jak i od Riotu. Sytuację można streścić w następujący sposób:

Autor posta grał w League of Legends na koncie o nicku “Squid Corona” przez ostatnie 6 lat. Uzasadnił swój wybór tym, że jego ulubionym zwierzęciem jest kałamarnica, a Corona to jego prawdziwe nazwisko. W pewnym momencie Riot uznał, że używanie słowa “corona” w nazwie użytkownika będzie teraz niezgodne z zasadami firmy. Oznaczało to, że nie można było założyć konta z dowolną odmianą słowa “corona” w nazwie, a już istniejące konta musiały zmieniać swoje imiona przywoływacza. Wielu graczy nie mogło w to uwierzyć, twierdząc, że twórcy wpadają w paranoję, ponieważ słowo “corona” samo w sobie nie jest obraźliwe. Jest po prostu istniejącym słowem, które np. w języku hiszpańskim oznacza koronę. Oliwy do ognia dodawał fakt, że słowo to było nazwiskiem wspomnianego gracza. Odwoływał się on w mailach i początkowo Riot pisał, że rozpatrzy sprawę, jednak niedługo potem wysłał maila, że jednak gracz musi zmienić swoją nazwę. W tym momencie poirytowany właściciel konta postanowił wyżalić się na Reddicie i opisać tam całą sytuację. Post spotkał się z ogromnym odzewem, w tym momencie posiada prawie 3500 komentarzy i 40 tysięcy pozytywnych reakcji. Tak wielkie zainteresowanie sprawiło, że jeden z Rioterów odniósł się do tej sytuacji, pisząc:

Uważamy, że nakaz zmiany nicku w tym przypadku nie jest zgodny z naszym regulaminem. Będziemy bliżej przyglądać się tej sprawie.

Wielu graczy oburzył fakt, że Riot postanowił zareagować dopiero po tym, jak w internecie dosłownie zawrzało. Autor wątku edytował posta, dopisując na końcu, że dziękuje Redditowi za wywarcie presji, ponieważ twórcy przez to zwrócili mu jego konto.

ZOBACZ – Base Braum to jeden z tych konceptów, który mógłby się pojawić w LoLu jeszcze dziś

Trzecim przykładem jest zbanowanie graczy za nadużywanie błędów z gry. 24 kwietnia 2020 roku firma macierzysta Riot, Tencent, publicznie ogłosiła, że ​​zablokowała ponad 3300 kont League of Legends należących do graczy, którzy nadużyli określonego błędu. Jakiego?

Pewnego dnia gracze odkryli, że jednego z bohaterów dotyczy poważny błąd, którego łatwo nadużywać. Chodziło o Ornna i to, że mógł zadawać globalne obrażenia ze swojego W. Konta, które korzystały z tego buga, zostały zablokowane na 3 lata. Więcej o tym problemie opisane zostało w artykule Riot zbanował 3300 kont w LoLu na 3 lata za korzystanie z tego buga na Ornnie.

Takie sytuacje zawsze powodują dyskusje w internecie na temat tego, czy banowanie za błędy w grze jest sprawiedliwe. Przeciwnicy takich banów uważają, że to twórcy zawinili, wypuszczając patcha z błędami. Osoby, które wykorzystały daną usterkę, nie korzystały z dodatkowych programów dających przewagę nad innymi. Zwolennicy twierdzą, że każdy używający bugów w grze, które dają mu przewagę nad przeciwnikami, zachowuje się niesportowo i jest to zwyczajnie nieuczciwe. Każdy, kto w pełni świadomie wykorzystuje błędy, by mieć z tego korzyści, powinien liczyć się z tym, że pewnego dnia twórcy gry mogą mieć o to pretensje.

ZOBACZ – Spirit Blossom Riven z League of Legends ujawniona

Kolejny przykład bana również jest powiązany z błędami w grze. O ile można stwierdzić, że ban za nadużywanie bugów jest dość logiczny, to banowanie za bycie ofiarą takiego zachowania jest mocno kontrowersyjne. Jak większość graczy League of Legends wie, w 2020 roku pojawiło się kilka znaczących błędów, dotyczących takich bohaterów jak Poppy, Illaoi czy Kayn. O wszystkich pojawiły się osobne artykuły, np. Kayn znowu niszczy LoLa i jest jeszcze gorzej, niż poprzednio. Postać sama wygrywa mecze w 15 minut. Globalne błędy pozwalające likwidować wszystkich przeciwników z własnej fontanny zawsze brzmią przerażająco. Okazało się, że wspomniany błąd Ornna był tylko początkiem lawiny frustrujących sytuacji. Jednak wracając do banów – przez wspomniane globalne bugi gracze w przeciwnej drużynie umierali absurdalną ilość razy (np. Poppy potrafiła skończyć grę z 300 killami). Tak ogromna ilość śmierci na mecz została sklasyfikowana jako celowe umieranie, czyli tzw. feeding.

Ostatecznie zbanowane konta zostały odbanowane. Nie wiadomo jednak, jak wyglądała sytuacja z ich poziomem honoru czy straconymi punktami LP. W przeszłości zdarzało się, że Riot nie oddawał graczom LP, które utracili z powodu bugów niektórych bohaterów.

ZOBACZ – Gracze LoLa są niezmiernie zawiedzeni dropami za oglądanie rozgrywek LEC

Oto ostatnia sytuacja, za którą ktoś otrzymał bana. Swojego czasu Riot postanowił zakazywać gry w sposób, który był skrajnie niszowy. W 2016 roku pojawił się spory problem dotyczący maina Singeda – dokładniej mówiąc, największego maina Singeda na świecie, który w tym momencie ma na tym bohaterze ​ponad 9,4 miliona punktów maestrii (poza pierwszym miejscem w rankingu championów ma też 4 miejsce w ogólnym rankingu wszystkich bohaterów). Co zrobił gracz tak znany w środowisku mainów Singeda? Grał na supporcie ze Smite’em. Było to zdecydowanie czymś, czego nikt w tamtym okresie nie robił. Skutkowało to falą zgłoszeń od innych graczy, którzy uważali, że taka osoba zwyczajnie trolluje. Problem w tym, że wspomniany gracz wcale nie trollował, ale próbował dać z siebie wszystko i faktycznie piąć się w rankingu. Jedynie wybrał dość nietypowy sposób, by to zrobić.

Po setkach zgłoszeń Riot w końcu odezwał się w tej sprawie i uznał, że gracz musi zaprzestać swojej dziwnej techniki. Jeśli tego nie zrobi – jego konto zostanie zbanowane za trolling. Ostatecznie sprawa wyszła na jaw i w internecie również zrobiło się gorąco. Wielu graczy oburzył fakt, że Riot chce ograniczyć innym kreatywność i zakazać nietypowego podejścia do bohaterów i granych ról.

Gracz dalej mainuje Singeda, jednak czy wciąż gra na supporcie ze Smite’em? Już nie. Zmienił się w typowego Singeda, co w ogólnym rozrachunku wyszło mu na dobre, ponieważ okazuje się, że niedawno wbił nawet Platynę (od sezonu 4 nie udawało mu się wspiąć wyżej niż Gold). W chwili obecnej AdellaideSkyhart ma Golda 2 i wciąż walczy, mając w tym sezonie już prawie 1000 gier (w tym 891 jako Singed).

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=7LkzPbrdEXM&t=205s

Fani czytania o dziwnych banach, karach i problemach graczy mogą więcej dowiedzieć się z innych artykułów o podobnej tematyce: