w

Lillia z League of Legends obchodzi dziś 1 urodziny. Najciekawsze fakty o tej bohaterce

Dziś mija równy rok, odkąd Lillia pojawiła się na Summoner’s Rift.


Być może dla wielu będzie to zaskakujące, ale od premiery Lillii minął już rok. Bohaterka dziś obchodzi swoje pierwsze urodziny. Choć na Summoner’s Rift jest stosunkowo krótko, to można powiedzieć o niej wiele naprawdę ciekawych rzeczy. Oto zbiór faktów na temat wstydliwego jelonka, który skradł serca setek fanów League of Legends.

Ciekawostki o Lillii z League of Legends

Lillia pojawiła się na Summoner’s Rift dokładnie 22 lipca 2020 roku.

Pierwsza zapowiedź bohaterki pojawiła się w formie tokenu znanego jako Lillia’s Haiku. Haiku to japońska forma poetycka reprezentatywna dla okresu Edo.

Token podobnie jak w przypadku Setta pozwalał na darmowe odblokowanie bohaterki.

Token Lillii

W wersji angielskiej głos bohaterki podkłada Holly Earl. W Polsce aktorką głosową jest Justyna Bojczuk.

Lillia ma szkocki akcent, ponieważ jej postać jest inspirowana brytyjskimi mitami o wróżkach.

Jej imię i tytuł prawdopodobnie pochodzą od łacińskiego łacińskiego lilia (liczba mnoga od lilium – roślina ozdobna z rodziny liliowatych). Od najdawniejszych czasów biała lilia jest symbolem czystości i skromności. Różowa symbolizuje czyste serce, żółta – radość.

Nieśmiała i płochliwa Lillia, wróżkowa sarenka, snuje się po lasach Ionii. Lillia ukrywa się przed śmiertelnikami, których tajemnicza natura już dawno ją urzekła, ale i zastraszyła.

Celem projektu bohaterki było stworzenie ładnej, eleganckiej i kapryśnej dżunglerki, ponieważ według twórców taki motyw nie był jeszcze wykorzystany w grze.

Na etapie tworzenia Lillia nosiła nazwę “cute jungler”.

Podczas testowania w grze Lillia wykorzystała zmniejszoną o 70% wersję modelu Siona.

Tekst bohaterki “To to mój koszmar czy twój?” odnosi się do słów Nocturne’a – “Ty jesteś moim koszmarem czy ja twoim?”.

Tekst “Spotkałam naprawdę dziwnego człowieka w moim lesie. Myślisz, że jest gdzieś tutaj? Wciąż mam jego sen” najprawdopodobniej odnosi się do Yone. Wiadome jest, że obie postacie znają się i łączą je ciepłe stosunki. Yone w swoich wypowiedziach zaznacza, że cieszy się ze spotkania z Lillią i według niego “jej twarz jest pełna dobroci”.

Lillia zrodziła się ze Śniącego Drzewa, które było pielęgnowane przez Iverna.

Lillia urodziła się, kiedy marzenie samego drzewa zostało schwytane w pączek, który spadł na ziemię, zanim mógł zakwitnąć — nic takiego nigdy wcześniej nie miało miejsca. Lillia wyrosła na niezręczną, dziwaczną sarenkę. Na jej głowie wciąż widniał kwiatowy pączek.

Bohaterka od początku była zafascynowana ludźmi. Obserwowała ich i chciała jak najlepiej poznać ich emocje i pragnienia. Dbała o ich sny i opiekowała się śniącymi. Dla niej każdy z nich był jak nowy przyjaciel.

Niestety, gdy pewnego dnia marzenie o bliższym poznaniu ludzi się spełniło, sarenka zrozumiała, że ci nie są tacy, jak sobie wyobrażała. Zobaczyła, że ludzie sieją wojnę i zniszczenie, które tragicznie wpłynęły na stan roślinności, w tym Śniącego Drzewa.

Wojna pochłonęła pobliskie ziemie niczym ogień, a z czasem do ogrodu zaczęło docierać coraz mniej snów. Śniące Drzewo również zachorowało, a jego pień owiły pnącza, z których wydobywała się ciemność.

Być może część osób o tym nie wie, ale postać nie była od początku tak delikatna i urocza, jak dziś prezentuje się na Summoner’s Rift. Wczesne koncepty pokazują, że Rioterzy rozważali naprawdę różnorodne pomysły.

Jedna z nich napisała:

Narysowałam trzy odmienne wersje Lillii. Pierwsza postać była nieśmiałą kapłanką o morderczych skłonnościach. Kolejna przypominała wstydliwą łanię-wróżkę, której nastrój zmieniał pory roku. Jeśli zaś chodzi o ostatnią wariację… Ha! Lillia zamieniła się w wędrowną szamankę/egzorcystkę mającą swoją… złą stronę. W sumie każda wersja była ambiwalentna, rozdwojona.

Połączenie wróżki z łanią od razu przemówiło do zespołu dzięki niepowtarzalności takiego projektu.

Otrzymaliśmy mnóstwo uwag po pierwszych testach rozgrywki i wyszło na to, że bohaterka nie przypadła graczom do gustu. Gdy poznaliśmy zdanie społeczności, zrodziły się pytania: Czy zachowujemy cokolwiek z tej bohaterki? Robimy z niej tylko jelonka? I czy sny nadal mają być obecne? I właśnie wtedy skłoniliśmy się ku aspektowi, który od początku nas interesował: wstydliwość tej postaci.

Rioterzy przyznali, że podczas tworzenia Lillii oglądali mnóstwo filmów z jelonkami w roli głównej. Aby postać nie myliła się z Hecarimem, postanowiono, że będzie mniejsza, bardziej kolorowa oraz będzie posiadała puszysty ogonek.

Lillia posiada aktualnie tylko jedną skórkę – Spirit Blossom, która została wydana wraz z jej debiutem na Summoner’s Rift.

Podstawowy wygląd bohaterki wzbudził wiele kontrowersji, ponieważ według fanów ta zbyt mocno przypomina Neeko pod względem kolorystycznym.

Lillia cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród artystów z całego świata. Przez ostatni rok powstała masa rozbudowanych projektów. O kilku z nich powstały oddzielnie artykuły:

Bohaterka przez długi czas uchodziła za przykład idealnego balansu. Stało się tak, ponieważ przez długie miesiące od premiery Riot kompletnie jej nie ruszał – nie dostawała ani nerfów, ani buffów. Twórcy chwalili się, że postaci radzi sobie tak dobrze, ponieważ jej projekt jest niezwykle udany. Według nich gra nią sprawiała satysfakcję graczom na różnym poziomie, jednocześnie nie sprawiając, że czuli się OP – Lillia jest perfekcyjnie zbalansowana? Riot szczerze o tym, jak udało się to osiągnąć, Gracze twierdzą, że Lillia to jedna z najbardziej udanych bohaterek wydanych przez Riot.

W końcu czar jednak prysł i bohaterka stała się jednym z najczęściej przegrywających championów z całego League of Legends – Najmniejsza popularność w historii, tragiczny winrate, a jednak Riot nie może zbuffować tej postaci LoLa.